Kronika Towarzystwa Prądnickiego

2006   2005   2004   2003   2002   2001   2000   1999   1998


   Rok 2006
 
20 kwietnia 2006 - "Szturchańce"

Lektorium w Dworku Białoprądnickim było miejscem tradycyjnej już poświątecznej imprezy TP, zwanej "Szturchańcami". Przygotowaliśmy zestaw ugotowanych na twardo i ponumerowanych jaj. Pary, do jajecznych pojedynków losował Paweł Bochdan. W kilku turach następowało uderzanie jajami w jaja przeciwnika. Zwycięzcy przechodzili dalej, przegrani - jedząc swój rozbity nabiał - obserwowali z wypiekami na twarzach dalszą rywalizację.

Do ścisłego finału dostali się Władysław Widła i Jerzy Sala. Każdy z nich prezentował w turnieju inny styl szturchania i inną taktykę. W ostatnim szturchańcu lepszy był Jerzy i on to zdobył honorowy tytuł Króla Szturchańców oraz prawo do zjedzenia szczęśliwego jaja nr 11 za rok.
11 kwietnia 2006 - Życzenia świąteczne w Dworku BP

Spotkanie życzeniowe wypadło poza grafikiem naszych normalnych zajęć, lecz w Dworku nie było żadnych problemów z salą. Mimo że w swoim gronie spotykamy się dość często, przyjemnie znowu się spotkać w gronie ludzi o podobnych zainteresowaniach i poglądach. Przyjemnie złożyć i przyjąć życzenia świąteczne od tych, którzy darzą się wzajemnym szacunkiem.


8 kwietnia 2006 - Sprzątanie Dorzecza na "Zakrętach Białuchy"

Z propozycją sprzątania zaśmieconych brzegów Białuchy wystąpił zaprzyjaźniony z nami red. Łukasz Grzymalski z "Echa Miasta", któremu nie udało się wcześniej ustalić, kto jest odpowiedzialny za utrzymywanie czystości w najbliższym otoczeniu rzeki. Do sprzątania wyruszyliśmy sprzed Dworku Białoprądnickiego o 10 rano, korzystając z pięknej, ciepłej, wiosennej pogody. Uczestnicy zostali wyposażeni przez prezesa TP w worki i "harpuny", przy użyciu których zbieranie rozrzuconych śmieci szło jak z płatka.

Akcję przeprowadziliśmy na "Zakrętach Białuchy" - pomiędzy Białym Prądnikiem i Witkowicami, gdzie istnieje najpiękniejsze w Krakowie, lecz niestety stale zaśmiecane, miejsce spacerowe. Miejsce - dzięki malowniczym meandrom rzeki Prądnik, zatopionym w bogatą roślinność nabrzeżną - zwane przez niektórych ornitologów "Prądnicką Amazonką". Podczas dwugodzinnego sprzątania usypaliśmy kopiec złożony dwunastu worów śmieci i sterty butelek luzem. Za porozumieniem z Przewodniczącą IV Dzielnicy - p. Katarzyną Matusik-Lipiec, śmieci wywiezie z tego miejsca Zakład Gospodarki Komunalnej.
4 kwietnia 2006 - "Z nurtem Prądnika" - Twierdza Kraków w Dorzeczu Prądnika

Wykład poprowadził dla nas w Sali Teatralnej p. Henryk Łukasik - przewodnik krakowsko-ojcowski, znany niektórym z nas z pierwszego maratonu marszowego "Rozpuszczanie Wisły". Ok. 30 osób przybyłych na to spotkanie usłyszało o historii Twierdzy Kraków i o ewolucji w budowie fortów: od reditowych, przez artyleryjskie, pancerne aż do małych pancernych. Specjalną uwagę poświęcił prelegent wszystkim obiektom fortyfikacyjnym znajdującym się na północ od Krakowa - w Dorzeczu Prądnika, czyli: Toniom, Pękowicom, Zielonkom, Bibicom i Węgrzcom. Obiecał też że zorganizuje dla członków TP wycieczkę po tych obiektach.


27 marca 2006 - Audycja w Radio Kraków

Za rekomendacją Jolany Kogut z Dworku Białoprądnickiego, red. Anna Łoś zaprosiła do porannej niedzielnej audycji na żywo, naszych przyjaciół: Marysię i Jurka Salów, żeby opowiedzieli o swoich wspólnych pasjach rodzinnych. W ciągu 40 minut można było słyszeć jak rozmawiają z prowadzącą o swoim ogrodzie w Górce Narodowej, o Elvisie Presleyu, jego muzyce i fan-clubie, oraz o zainteresowaniu Dorzeczem Prądnika realizowanym w Towarzystwie Prądnickim.


19 marca 2006 - Artykuł o Towarzystwie Prądnickim

Efektem listopadowych konsultacji o Prądniku Czerwonym stały się dwa wydania niedzielne "Dziennika Polskiego", w których red. Katarzyna Fiedorowicz opisała punkt po punkcie wszystki ciekawsze miejsca i instytucje tego terenu. Wśród wymienionych znalazło się m.in. Towarzystwo Prądnickie.


7 marca 2006 - "Z nurtem Prądnika" - Osobliwości wodne Dorzecza Prądnika

O rzece, stawach, młynówkach i młynach opowiadał Wiesław Barczewski. Wykład przeprowadził w Sali Teatralnej Dworku Białoprądnickiego. Tradycyjnie, dla skupienia uwagi słuchaczy, podparł się ok. 200 przeźroczami, ilustrującymi najważniejsze omawiane zagadnienia. Temat okazał się na tyle fascynujący, że uczestnicy zasugerowali poszerzenie pewnych jego wątków i rozwinięcie ich na następnych spotkaniach, jako osobne tematy. Tym razem uczestniczyło 25 osób.


marzec 2006 - Wywiad o TP w "Dzienniku Polskim"

Wywiad dotyczący działalności Towarzystwa Prądnickiego przeprowadził z Wiesławem Barczewskim red. Paweł Stachnik. Ponoć artykuł ukazał się w Dzienniku Polskim w dniu 6.III.06, czego echem były liczne e-maile z pytaniami i uwagami na temat naszej działalności. Wszystkie spotkały się z odpowiedzią prezesa.


7 lutego 2006 - "Z nurtem Prądnika" - Prądnickie zwyczaje

Prelekcję dotyczącą zwyczajów w Dorzeczu Prądnika wygłosił w Lektorium Dworku Białoprądnickiego p. Henryk Banaś - założyciel i społeczny opiekun Izby Regionalnej w Bibicach. Opowiadał o zwyczajach i obrzędach kultywowanych do dzisiaj na naszym terenie w różnych sytuacjach i okresach roku kalendarzowego. Zaprezentował swoje książki i stare fotografie. Prelekcję zilustrował przeźroczami wykonanymi we wsiach Dorzecza Prądnika przez prezesa TP.


27 stycznia 2006 - Walne Zebranie TP

Zebranie zakończyło kolejną kadencję władz TP, zatem oprócz normalnego sprawozdania Prezesa TP dotyczącego działalności stowarzyszenia, dokonano jeszcze wyboru nowych władz:

  • Zarząd TP: prezes - Wiesław Barczewski, vice - Józef Partyka i Jerzy Sala, skarbnik - Halina Dec-Pasierb, sekretarz - Anna Dyll, członek zarządu - Bogusława Kania.
  • Komisja Rewizyjna: Antoni Franaszek, Wiesław Molik i Bogusława Widła.
  • Sąd Koleżeński: Halina Raczyńska-Molik, Piotr Polak, Małgorzata Radoń.

W ustawowym terminie skład nowych władz TP został zgłoszony w Krajowym Rejestrze Sądowym i Wydziale Spraw Społecznych.


22 stycznia 2006 - Artykuł w "Dzienniku Polskim" o szopkach

Wywiad dotyczył pierwszego na świecie podręcznika szopkarstwa krakowskiego ("Szczypta iluzji, trochę kleju"), przedstawionego niedawno przez Wiesława Barczewskiego w Dworku Białoprądnickim. Autor książki nie zapomniał o Prądniku i nawiązał do swojego pomysłu - stworzenia stylu prądnickiego w szopkarstwie krakowskim. Rozmowę przeprowadziła red. Agnieszka Maj.


21 stycznia 2006 - Rocznica Powstania Styczniowego w Ojcowie

Delegacja TP w składzie: Bogusława Kania, Małgorzata Radoń, Jerrzy Sala i Wiesław Barczewski, udała się do Ojcowa na coroczne obchody Powstania Styczniowego. Delegaci przekonali się, że w stosunku do zimy krakowskiej, zima w Ojcowie wygląda naprawdę jak z bajki. Po mszy św., przemarszowi z Kaplicy "Na Wodzie" do budynku Muzeum OPN towarzyszył lekki mróz i fantastycznie biały, puszysty śnieg dodający uroczystościom specjalnego uroku. Przed budynkiem zgromadzeni złożyli wiązanki kwiatów i odśpiewali pieśni powstańcze; potem weszli do sali kominkowej na część artystyczną - akademię przygotowaną przez młodzież szkolną.

Ostatnim punktem programu, w którym delegacja TP wzięła udział, było efektowne jak zwykle, prawdziwe ognisko "powstańcze", na którym dziesiątki uczestników obchodów rocznicowych przypiekało smaczne i aromatyczne kiełbaski.


20 stycznia 2006 - Audycja o Prądnikach w Radio Kraków

Audycja była echem opublikowanego w "Fakcie" artykułu dotyczącego rzekomej klątwy Kościuszki. Materiał do programu przygotowała we wstępnej rozmowie z prezesem TP młoda red. Barbara Brzeska. W studio radiowym, w bloku programowym "Przed hejnałem", rozmowę na żywo z Wiesławem Barczewskim przeprowadziła red. Jolanta Hofer (z Prądnika Korzkiewskiego). Oprócz dementowania plotki o klątwie znalazło się jeszcze miejsce na kilka prądnickich wątków, w tym informacja o zbliżających się w jesieni obchodach Towarzystwa Prądnickiego dotyczących 100-rocznicy urodzin Zaczarowanego Dorożkarza.


styczeń 2006 - "Klątwa Kościuszki"

Reporterzy "Faktu" przeprowadzili wywiad z prezesem TP, zwiedzili wraz z nim okolice Dworku Białoprądnickiego, sfotografowali zabudowania Dworku i zgliszcza Zajazdu Kościuszkowskiego. Zapowiadał się obszerny artykuł dotyczący Białego Prądnika. Po kilku dniach ukazał się tekst nie mający z wywiadem nic wspólnego. Jego myślą przewodnią była idiotyczna teza, że nad Prądnikiem Białym ciąży klątwa Tadeusza Kościuszki i z jej powodu Zajazd dwukrotnie spłonął. Spreparowany tekst poparli fotomontażem.


10 stycznia 2006 - "Z nurtem Prądnika" - O przewagach szopki prądnickiej

Podczas wykładu Wiesław Barczewski opowiedział o tradycjach szopki Bożonarodzeniowej, o historii szopkarstwa (w tym krakowskiego), o konkursach i cechach charakterystycznych szopki krakowskiej. Jako "stary" szopkarz opowiadał o wszystkim ze szczegółami, ilustrując wykład dziesiątkami przeźroczy. Podkreślił, że cała budowla wykonywana jest jako ozdobna oprawa sceny Narodzenia Pańskiego i bez tej sceny budowanie szopki nie ma żadnego sensu. Podjął polemikę z przedstawicielem "szopki nowohuckiej" na temat sensu tworzenia tego typu szopek. Wszak Nowa Huta powstająca w latach 50-tych XX w. była z założenia pomnikiem ateizmu. Poza tym gdzież jej architekturze do kunsztu wzorców starokrakowskich. Zaproponował, żeby stworzyć model szopki prądnickiej, opartej na efektownych elementach architektury Dorzecza Prądnika.

Na zakończenie prezes TP przedstawił zebranym swą nową książkę pt. "Szczypta iluzji, trochę kleju, czyli jak się robi szopkę krakowską", mającą na celu zachęcenie młodzieży do sróbowania swoich sił w tej dyscyplinie.


7 stycznia 2006 - 71 urodziny Elvisa Presley'a

To kolejna impreza presleyowska, której uczestnikami są członkowie TP. Po raz kolejny organizowała ją Halinka Dec-Pasierb, po raz kolejny w piwnicach Dworku Białoprądnickiego, po raz kolejny przy świetnej muzyce, piwie i rock-end-rollach.


   Rok 2005
 
30 grudnia 2005 - Zakończenie roku kalendarzowego

Koleżanka Bogusia Kania z mężem zaprosili całe Towarzystwo Prądnickie do swojego mieszkania na Wiśniowej, na imprezę kończącą rok kalendarzowy. Przy winie, sałatkach i domowych wypiekach spędzono jeszcze nie Sylwestrowe, a już ostatnie godziny starego roku. Kolędy wyśpiewane przy tym z ochotą, niosły się echem po całym osiedlu.


6 grudnia 2005 - "Z nurtem Prądnika" - O Mikołajach na Prądniku

Otwarte dla wszystkich, wtorkowe spotkanie wypadło dokładnie w dzień św. Mikołaja (6 grudnia). Wiesław Barczewski dostał od "dworkowej" Gospodyni - Jolanty Kogut - zadanie opowiedzenia o Mikołajach związanych z Prądnikiem, "...bo przecież goście którzy przychodzą będą nastawieni na wysłuchanie kolejnego wykładu". Opowiedział zatem o trzech kościoła św. Mikołaja w Dorzeczu Prądnika (na Wesołej, w Białym Kościele i Skale). Opowiedział o ul. Mikołajskiej i ul. Mikołaja Kopernika. Przypomniał zebranym kilku Mikołajów związanych z Prądnikiem: Mikołaja Scharffenberga, Mikołaja z Krakowa, Mikołaja Gomółkę i Mikołaja Maślaka.

W drugiej części wieczoru główną rolę odegrał św. Mikołaj, w którego wcielił się niezastąpiony p. Władysław Polak. W wielkim worze przyniósł tyle prezentów, że starczyło ich dla wszystkich zebranych (dużą rolę w tym miała nasza Gospodyni, której na ten czas wyrosły anielskie skrzydła). Obdarowani wyrażali Świętemu swą wdzięczność: słownie, ukłonem i przyklęknięciem, a bardziej obyci w sferach niebieskich całowali Go w dłoń. Na zakończenie wszyscy zaśpiewali kolędę a'capella, bo z przygotowanego fortepianu (o zgrozo!) zniknęła klawiatura.

Państwu: Władysławowi Polakowi, Jolancie Kogut oraz Asi i Oli (które pomagały Świetemu w rozdawaniu prezentów) bardzo dziękujemy!


18 listopada 2005 - Wieczór z Elvisem

Dzięki uprzejmości dyrektora Dworku Białoprądnickiego, znowu mieliśmy okazję spotkać się na wieczorze muzyki Elvisa Presleya w zabytkowych piwniacach dworkowych. Niepowtarzalna, bliska sercu prądniczanina sceneria, świetna muzyka w wykonaniu gwiazdy wieczoru - Pawła Bączkowskiego z Warszawy, świetna muzyka zaprzyjaźnionego z nami, odmłodzonego zespołu Marcina Sonnenberga, doskonały występ "niemal oryginalnego" bardzo skromnego i sympatycznego Elvisa, który przyjechał na Prądnik prosto z Liverpoolu - wszystko to dało powód do zasłużonych pochwał dla naszej koleżanki Halinki Dec-Pasierb, która była organizatorem i głównym motorem imprezy.

Okazało się po raz kolejny, że przy użyciu całkiem skromnych środków można zorganizować koncert (nawet połączony z tańcami), na którym spotykaja się ludzie z różnych pokoleń i upodobań muzycznych, żywiołowo reagujący na najdrobniejsze niuanse wykonawcze. Ludzie, dla których Elvis ciągle żyje.

Wśród słuchaczy znalazła się spora grupa członków Towarzystwa Prądnickiego, którzy dodatkowo hołubieni przez Organizatorkę, czuli się jak u siebie. Halinko, gratulujemy i dziękujemy za świetną zabawę.


17 listopada 2005 - Degustacja win prądnickich

O tym, że od najdawniejszych czasów w Dorzeczu Prądnika uprawiano winorośl, wszyscy członkowie wiedzą na pamięć. O tym, że z owoców tej rośliny można robić wyborne wina - też wiedzą. O tym, kto zrobił i przyniósł własne wino przekonali się, przychodząc do Dworku Białoprądnickiego w trzeci czwartek listopada. W tym samym dniu na całym świecie odbywała się coroczna degustacja francuskiego "Bojoleau".

Spotkanie w dwrokowym Lektorium poprowadził Wiesław Barczewski. Poszczególne wątki winiarskie połączył piosenkami o winie, w których śpiewanie włączyli się, zaopatrzeni w śpiewniki - wszyscy obecni. Na pianinie akompaniował sam prowadzący. W kluczowych momentach spotkania kol. Halina Dec-Pasierb rozlewała do pucharów wino z prądnickich piwnic, a zebrani degustowali je, dzieląc się na bieżąco spostrzeżeniami.

Tego wieczora swoje wyroby dostarczyli: Halina Dec-Pasierb, Bogusława Widła, Helena i Władysław Barczewscy, Władysław Polak i Wiesław Barczewski.


16 listopada 2005 - Konsultacja dla "Dziennika Polskiego"

Gazeta "Dziennik Polski", przygotowująca cykl obszernych, kilkustronicowych artykułów na temat wszystkich dzielnic Krakowa, przysłała nam dziennikarkę, p. Katarzynę Fiedorowicz, w celu skonsultowania pewnych informacji dotyczących Prądnika Czerwonego.

Okazało się, że pani redaktor przygotowując sie do pisania artykułu, skorzystała głównie z naszej strony internetowej. W czasie 3 godzinnej rozmowy z Wiesławem Barczewskim uściśliła pewne fakty, doprecyzowała daty i miejsca różnych wydarzeń. Wspólnie z prezesam TP ustalili, że fragmenty tekstu będą mogły być zaczerpnięte bezpośrednio z naszego internetu.

Ciekawostką jest to, że dziennikarka podejmująca się pisania o dzielnicach Krakowa nie jest krakowianką. Pochodzi z Walimia (Dolny Śląsk), a w naszym mieście mieszka od niedawna.


16 listopada 2005 - Konkurs literacko-fotograficzny w SP95

Konkurs na wiersz i fotografię o tematyce wakacyjnej zorganizowała Szkoła Podstawowa nr 95 pod patronatem Rady Dzielnicy III i Towarzystwa Prądnickiego. W konkurencji literackiej TP w Jury reprezentowała Emilia Stoczek-Kucharska, sumiennie analizując i nawet pisząc recenzje wszystkim nadesłanym pracom. Pani Emilia przyłozyła się porządnie do dzieła, doceniając w ten sposób trud uczestników, co spotkało się z uznaniem organizatorów. Prace fotograficzne, niekiedy bardzo efektowne i dowcipne, oceniał z ramienia TP - Wiesław Barczewski. Nad konkursem czuwała i koordynowała całe przedsięwzięcie Bogusława Kania. Ona też, z Emilią Stoczek-Kucharską wzięły udział we wręczeniu nagród laureatom, co miało miejsce w dniu 16. listopada 2005, w szkole.


jesień 2005 - Tropienie starego Prądnika

Pomału, lecz systematycznie rozrasta się archiwum Towarzystwa Prądnickiego. Dysponujemy książkami, czasopismami, mapami i fotografiami dotyczącymi Dorzecza Prądnika. Jeśli w książce lub gazecie znajduje się choć fragment nawiązujący do naszego Dorzecza, to kwalifikuje się ona do archiwum. Specjalny dział wycinków prasowych prowadzi kol. Bogusława Kania, która w segregatorach gromadzi artykuły, sortując je według klucza geograficznego.

Od czasu uruchomienia strony internetowej spływają do nas różne informacje i pytania, niekiedy wraz ze starymi zdjęciami. Z niektórych fotografii można dowiedzieć się jak wyglądały Prądniki dawnymi czasy. Na niektórych, na prośbę zainteresowanych, próbujemy identyfikować osoby lub obiekty.


8 listopada 2005 - "Z nurtem Prądnika" - Krakowskie Prądniki

Listopadowe spotkanie miłośników Dorzecza Prądnika w Dworku Białoprądnickim dotyczyło Prądników znajdujących się w obrębie miasta Krakowa. A tych jak wiadomo są trzy: Biały, Czerwony i rzeka Prądnik. W ciągu blisko 2 godzin Wiesław Barczewski opowiedział o najważniejszych obiektach, wydarzeniach i osobach związanych z tym terenem. Przypomniał najdawniejszych właścicieli ziem prądnickich. Wspomniał o biskupach krakowskich władających przez wieki dzisiejszym Prądnikiem Białym i dominikanach - Prądnikiem Czerwonym; o Cellarich, Potockich, Czartoryskich i Zamoyskich - posiadających tu majątki. Dużą część wykładu zajęły obiekty sakralne: od klasztoru karmelitów i sióstr Duszy Chrystusowej na Białym Prądniku, przez słynną Pocieszkę sióstr albertynek na Prądniku Czerwonym, aż po prawdziwe skupisko kościoł.ów na Wesołej. Ważną częścią spotkania był wątek dotyczący majątku biskupiego, z renesansowym pałacem i jego otoczeniem na Prądniku Biskupim. W bogaty zestaw przeźroczy wkomponowane zostały fragmenty współczesnych i starych planów oraz map, które omawiane obiekty dokładnie umiejscawiały.

Optymistyczne jest to, że pomimo przytoczonej przez prelegenta, już na poprzednim wykładzie, mnogości nazw, dat liczb i nazwisk, zainteresowanie sprawami Prądnika nie osłabło.


4 października 2005 - "Z nurtem Prądnika" - Skąd się wzięły Prądniki

Z inicjatywy dyrekcji Dworku Białoprądnickiego rozpoczęliśmy cykl comiesięcznych, wtorkowych wykładów pt. "Z nurtem Prądnika". Z założenia są one dostępne dla wszystkich chętnych: plakatowane o ogłaszane w prasie i internecie. Spotkania prowadzi Wiesław Barczewski.

Podczas pierwszego wykładu w Sali Kominkowej, opowiedział zgromadzonym o północnej części Dorzecza Prądnika: od Sułoszowej do Zielonek. Informacje dotyczyły ciekawych obiektów i historii z nimi związanych. Wszystko było ilustrowane przeźroczami, których blisko 2 godzin pokazał ponad 200. Prowadzący obiecał słuchaczom, że w trakcie następnych wykładów dokończy część ogólną dotyczącą Dorzecza Prądnika w granicach Krakowa i przystąpi do omawiania wątków szczegółowych. W spotkaniu inauguracyjnym wzięło udział ok. 20 osób.


8 października 2005 - "Rozpuszczanie Wisły"

Do imprezy zgłosiło się 14 osób, z których część wycofała się (chyba ze strachu) w przeddzień marszu. Ostatecznie o godz. 9.00 z Prądnika Czerwonego wyruszyło mikrobusem 6 uczestników: Bogusława Widła, Teresa Barczewska, ks. Jacek Piszczek, Dariusz Wójcik, Sebastian Lasek i Wiesław Barczewski. Po dojechaniu do Sułoszowej uczestnicy nabrali do plastikowych butli wodę ze źródła Prądnika i wyruszyli pieszo w drogę powrotną.

Najbardziej przykry był 3 kilometrowy odcinek do Pieskowej Skały, gdzie prowadzono roboty drogowe. Trasa marszu wiodła stąd przez Kalinów, Wolę Kalinowską, Złotą Górę i Dolinę Sąspowską do Ojcowa. Krótki odpoczynek miał miejsce przy Bramie Krakowskiej, a ciepły posiłek w barze "Okienko" u wylotu Wąwozu Smardzowickiego. Do Giebułtowa grupa dotarła o godz. 15.30 i tu nastąpił dłuższy postój na plebanii, połączony z ciepłym posiłkiem. W tym roku nie było proboszcza - ks. Stanisława Gutta, więc zastępował go sympatyczny, młody ksiądz.

Dalej szlak prowadził przez Pękowice, Czerwony Most, os. Łokietka i Biały Prądnik. Tutaj dołączyła do grupy Bogusia Kania z córką. Przyniosły nam jeszcze ciepłą gazetę "Echo Miasta", w której już znajdowała się wzmianka o marszu wraz z naszym zdjęciem (red. Łukasz Grzymalski).

Rozpuszczanie Wisły, tuż przy ujściu Białuchy na Dąbiu, nastąpiło już po ciemku, ok. godz. 19.30. Mimo obolałych nóg, otarć, odgnieceń i ogólnego zmęczenia, wszystkim uczestnikom marszu humory dopisywały do samego końca.


24 września 2005 - Wycieczka rowerowa do Tyńca

Opactwo tynieckie było juz co najmniej w XII wieku właścicielem Prądnika (dzis. Białego i Czerwonego), wyruszając zatem do Tyńca, mieliśmy na uwadze te historyczne powiązania. Trasa prowadziła przez Biały Prądnik, Krowodrzę, Miasteczko Studenckie, ścieżkę rowerową wałami Rudawy, Obserwatorium Astronomiczne na Bielanach i stopień wodny "Kościuszko" na Wiśle. Pomijając niezbyt przyjemny przejazd przez ulice miasta, trasa nie była zbyt trudna. Ochoty do jazdy dodawała wspaniała, słoneczna, wrześniowa pogoda.

W Tyńcu zobaczyliśmy opactwo, pojedliśmy grillowanych kiełbasek i poopalaliśmy się nad brzegiem Wisły, podziwiając ptactwo wodne, motorówki i statek (który właśnie zawinął do przystani). Na drogę powrotną wybraliśmy pięknie wyasfaltowane dla rowerów wały Wiślane, którymi dojechaliśmy do Salwatora. Stąd przez Błonia i Miasteczko Studenckie udaliśmy się w kierunku Prądnika. Przejechaliśmy bez specjalnego wysiłku 50 km.


24 czerwca 2005 - Ognisko w Górce Narodowej

Państwo Salowie zorganizowali znowu dla nas ognisko na swoich włościach. Tradycyjnie, przy pieczonej kiełbasie i piwie, przy niekończących się prądnickich dyskusjach i pląsach tanecznych - zakończyło ono nasz "rok szkolny". Panie przyrządziły dziesiątki sałatek, ciasteczek i innych łakoci, które zaspokajały najwybredniejsze smaki.

Tym razem w imprezie wziął udział zaprzyjaźniony zespół Marcina Sonnenberga, który zainstalował się pod dachem wielkiej altany. Muzyka wykonywana przez nich cieszyła uszy nie tylko zebranych towarzyszy prądnickich, lecz także mieszkańców sąsiednich bloków. Ci ostatni wylegli do okien i chłonęli muzykę wraz z ciepłym, czerwcowym powietrzem


18 czerwca 2005 - Wycieczka rowerowa do Ojcowa

Nabór uczestników do wyprawy odbył się przy pomocy ogłoszeń parafialnych w par. Dobrego Pasterza, której dwaj wikariusze (ks. Jacek Piszczek i ks. Zygmunt Kosowski) wzięli w niej udział. Przewodnikiem po wertepach Dorzecza Prądnika był Wiesław Barczewski, który po raz kolejny prowadził peleton złozony tym razem z 20 kolarzy. Trasa wiodła przez Biały Prądnik, Zielonki, Januszowice i Hamernię do Ojcowa. Okazało się, że mimo niewielkiej odległości od Prądnika Czerwonego, wielu kolarzy nie znało wogóle mijanych miejsc.

Dobrym nastrojom sprzyjała piękna, słoneczna pogoda, która zaczęła się dokładnie w momencie wyjazdu z Krakowa (rankiem jeszcze lało). W Ojcowie uczestnicy wycieczki zjedli w "Hotelu pod Kazimierzem" kiełbaski z grilla, a następnie udali się do kaplicy "Na Wodzie". Tutaj obaj księża koncelebrowali w ich intencji mszę św. Po południu można było wracać do Krakowa - w dół biegu rzeki Prądnik, a więc łatwiej.

Długość trasy wyniosła 40 km. Do bilansu dnia należy doliczyć: zasłabnięcie jednego z uczestników, zerwanie łańcucha przez innego, oraz złapanie gumy przez jedną z uczestniczek.


17 czerwca 2005 - Audycja w Radio Kraków

Po raz kolejny Radio Kraków zainteresowało się sprawami prądnickimi. W cyklicznej audycji "Rozmowy galicyjskie" red. Witold Ślusarski przepytał Wiesława Barczewskiego na temat osób, obiektów i ciekawszych wątków historycznych związanych tym razem z Prądnikiem Czerwonym. Redaktor, który przemieszkał w tym rejonie wiele lat, okazał się jak zwykle świetnym i doskonale przygotowanym interlokutorem. Dzięki temu niektóre prądnickie wątki można było nieco pogłębić, nie skupiając się wyłącznie na informacjach dla początkujących. Cieszy, że od czasu do czasu możemy propagować wiedzę o Dorzeczu Prądnika dla szerszego audytorium - na antenie radiowej.


11 czerwca 2005 - Wycieczka po Prądniku Czerwonym

W ramach Święta Dzielnicy III (którego współautorem scenariusza było TP) przeprowadziliśmy wycieczkę po Prądniku Czerwonym, mającą na celu przybliżenie zainteresowanym mieszkańcom tego terenu najciekawszych prądnickich obiektów. Pomimo dżdżystej pogody, na starcie - obok budynku "Malwy" - stawiło się kilkanaście osób. Przewodnikiem był W. Barczewski. Aby wpleść się w resztę programu wycieczka miała trwać zaledwie 1 godzinę. Mocno się spiesząc, grupa turystów zdążyła zobaczyć i usłyszeć dzieje kilku miejsc, takich jak: gmina, kapliczka Sobierajów, zabudowania Staszeckich, kościół Dobrego Pasterza, prądnickie "sukiennice", budynki starej szkoły, stadion Prądniczanki, TOS, zabudowania Albertyek, stara młynówka, stawy i młyn Dominikanów. Uczestnicy byli zgodni, że wyprawy po Prądniku należy kontynuować, dla poznania pozostałych wielu ciekawych miejsc.


29 maja-5 czerwca 2005 - 30-lecie Dworku Białoprądnickiego

Jubileusz CK "Dworek Białoprądnicki" włączono w Dni Dzielnicy IV. Cykl imprez obejmował m.in.: Piknik Rodzinny (z występami La Volta, Quattro Voci i Kabaretu Okazjonalnego), kolejne Dni: Poezji, Opery, Teatru, Muzyki, oraz wspaniały Koncert Jubileuszowy w wykonaniu orkiestry "Sinfonietta Cracovia" i "Trio Motion". Członkowie TP brali udział niemal we wszystkich propozycjach Dworku. Instytucjonalnie zaś zaznaczyliśmy swą obecność podczas wręczania nagród uczestnikom niedawno przeprowadzonego przez nas konkursu Wiedzy o Białym Prądniku.

Zarząd Towarzystwa Prądnickiego wystosował do dyrektora Dworku - Andrzeja Radnieckiego - list, w którym oprócz gratulacji znalazły się także podziękowania za dotychczasową współpracę.


wiosna 2005 - Trasa kulturowa Prądnika Czerwonego

Radni Dzielnicy III m. Krakowa wpadli na pomysł, żeby zebrać obiekty Prądnika Czerwonego w jedną "trasę kuturową". Oznakowana trasa wiodłaby ulicami dzielnicy, pokazując najważniejsze jej obiekty. W miejscach godnych zobaczenia umieszczonoby tabliczki z "metryczkami", w których znalazłyby się podstawowe ich dane. Sprawdzenia przebiegu trasy oraz skonsultowania i uzupełnienia danych podjął się Wiesław Barczewski, proponując jednocześnie wydanie krótkiego ilustrowanego przewodnika po tychże obiektach, którego własny tekst dołączył do opinii. Latem trasa ma być oznakowana.


22 maja 2005 - Prandocin

Przejazd do Prandocina był przedłużeniem trasy "kadrówkowej". Wszak marsz Kadrówki wiedzie także tędy - 3 km za Słomnikami. Bezpośrednio zachęciła nas możliwość zobaczenia z bliska najstarszego w Małopolsce, prawie 900-letniego kościoła. Budowla ta wybudowana jest na planie prostokąta, z węższym i niższym prezbiterium z dwoma skarpami oraz półokrągłą absydą od strony zachodniej (która ze ścianą nawy zachodniej tworzy podstawę 8-bocznej wieży. Pierwotne, romańskie prezbiterium zastąpiono w XV w. gotyckim. Ściany obiega fryz łukowy. Również obramowanie okien jest ozdobione. Nie uprzedzając prandocińskiego proboszcza o naszej wizycie, naraziliśmy się na słowo umoralniające, które jednak nie zagłuszyło zgrzytu klucza w zamku wrót świątyni. Po wejściu do środka zobaczyliśmy wnętrze jednonawowe, o płaskim malowanym stropie. W prezbiterium - ołtarz główny drewniany, barokowy z pierwszej poł. XVII w. Z tego samego okresu malowidła predelli, czyli przedniej części podstawy ołtarza. Od wybielonych ścian wnętrza mocno się odróżniały odkrywki starych polichromii.


21 maja 2005 - Wycieczka szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej

Do tej wycieczki przymierzaliśmy się już w ub. roku, kiedy to szyki pokrzyżowała nam pogoda. Tym razem nie było takich problemów. Słońce towarzyszyło nam cały czas. Dodatkowym pretekstem było uczczenie 70 rocznicy śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Pierwsza Kompania Kadrowa wyruszyła z Oleandrów o swicie 6 sierpnia 1914 r. pod dowództwem Tadeusza Kasprzyckiego "Zbigniewa". W jej skład wchodziły cztery plutony piechoty dowodzone przez Kazimierza Piątka "Herwina", Henryka Paszkowskiego "Kroka", Stanisława Bukackiego "Burhandta" i Jana Kruszewskiego "Kruka", oraz oddział ułanów Władysława Prażmowskiego "Beliny".

Wreszcie dochodzimy do sedna sprawy: całe to wojsko przeszło o poranku przez samo centrum Prądnika Czerwonego, kierując się gościńcem warszawskim ku granicy austriacko-rosyjskiej w Komorze (na obrzeżach Michałowic). Na zdjęciu: członkowie TP przy pomniku i tablicy pamiątkowej, stojących właśnie w Komorze.


5-13 maja 2005 - Konkurs Wiedzy o Białym Prądniku

3-etapowy konkurs przeprowadziliśmy przy współpracy Dworku Białoprądnickiego i Dzielnicy IV. Eliminacje zostały przeprowadzone w szkołach tej dzielnicy, zaś półfinał w gościnnej SP58 na Białym Prądniku - na wystrojonej sali gimnastycznej, w warunkach iście maturalnych. Do pomocy otrzymaliśmy prawdziwych, uzbrojonych rycerzy i młode "siostry duchaczki"rekrutujące się spośród uczennic szkoły. Test składał się z 70 pytań, dotyczących różnych aspektów historii, geografii i życia na Białym Prądniku. Pierwsze rozwiązane testy spoczęły na stole Komisji już po 20 minutach, ostatnie zaś - w ostatnich sekundach regulaminowego czasu. Okazało się, że decydujące o kolejności były pytania najtrudniejsze: one też zadecydowały o kolejności zakwalifikowanych do finału.

Finał konkursu odbył sie tydzień później w sali teatralnej Dworku BP. W szranki stanęło 11 uczniów z 4 szkół. W przygotowanych przez Wiesława Barczewskiego pytaniach roiło się od prądnickich obiektów, nazwisk i dat. Pytania były łatwe i trudne. W poszczególnych etapach odpadali kolejni zawodnicy. Po blisko dwugodzinnych zmaganiach wyłoniono Eksperta Wiedzy Prądnickiej, którym okazała się Agnieszka Burkot (SP58). Drugie miejsce zajęła Elżbieta Duda (SP67), zaś trzecie Aleksander Celusta (SP21).

Podziękowania prezesa TP za pomoc w organizacji imprezy zostały przekazane: dyr. Andrzejowi Radnieckiemu i Jolancie Kogut z Dworku BP, Katarzynie Matusik-Lipiec z Dzielnicy IV, dyr. Jerzemu Zychalowi i Marii Ulanik z SP58, oraz Emilii Stoczek-Kucharskiej, Halinie Dec-Pasierb, Marii Sala, Pawłowi Bochdanowi z Towarzystwa Prądnickiego.

Należy też podkreślić wielki wkład pracy przygotowujących finalistów nauczycielek: Marii Ulanik i Haliny Kulpińskiej (SP58), Krystyny Stojak (SP67), Anny Kasprzyk (SP21) i Marii Lachowicz-Stankiewicz (SP68).


26 kwietnia 2005 - Prelekcja o życiu na Prądniku

Mimo napiętych planów nauczania, dyrekcja Szk. Podstawowej nr 58 na Białym Prądniku znalazła w grafiku szkolnym miejsce na przeprowadzenie prelekcji dotyczących dziejów tego terenu. Dwie prelekcje pt. "Przemiany w życiu Prądniczan na przestrzeni wieków" przeprowadził Wiesław Barczewski. Słuchaczami byli uczniowie z sześciu klas - w sumie ok. 150 dzieci. Prezes TP opowiedział im o rzece Prądnik i jej dopływach, o najdawniejszych dziejach terenów prądnickich, o ich zasięgu, właścicielach i mieszkańcach. Opowiedział o tradycjach rolniczych, młynarskich, piekarskich i papierniczych. Nawiązał do XIII-wiecznego szpitalnictwa.

Przy omawianiu czasów bliższych współczesności, dużą aktywnością wykazali się sami uczniowie. Ich odpowiedzi na niekiedy trudne pytania, zadziwiły prowadzącego i panie nauczycielki. Prezes TP przekazał na ręce p. wicedyrektor Marii Ulanik nagrody książkowe dla najaktywniejszych.


15 kwietnia 2005 - Wieczór refleksji

Spotkanie w "Malwie" poświęciliśmy pamięci Ojca św. Jana Pawła II, który niedawno nas opuścił. Członkowie TP przypominali swoje z Nim kontakty, opowieści i anegdoty z Nim związane. Na zakończenie podpisali się pod następującym tekstem zamieszczonym w naszej Kronice:

"Człowiekowi, który zawładnął sercami wielu z nas, nieodżałowanemu Ojcu Świętemy Janowi Pawłowi II (18.V.1920-2.IV.2005), z wyrazami pamięci i wdzięczności za każde dobro, które udało Mu się w nas zaszczepić."


17 marca 2005 - Wykład i "szturchańce"

Wiedzeni chęcią poszerzenia wiadomości nt. Ojcowskiego Parku Narodowego, spotkaliśmy się w Dworku Białoprądnickim. Wykład poprowadził nasz najlepszy specjalista w tej branży - p. Józef Partyka. Opowiedział o przeszłości i stanie obecnym Parku. Przedstawił pradzieje Doliny Prądnika, środowisko geograficzne (terytorium, roślinność, zwierzęta), czasy historyczne, cele utworzenia OPN, znaczenie dla nauki, zagrożenia dla wartości kulturowych, oraz wybitne postaci związane z tym terenem.

Druga część spotkania przeznaczyliśmy na tradycyjne szturchanie się jajem. Paweł Bochdan losował pary do poszczególnych pojedynków, a w kolejnych seriach słychać było tylko chrzęśt pękających skorup i wiwaty zwycięzców. Finałowego szturchańca zadali Ania Dyll i Paweł Stolarow. Paweł był lepszy, dlatego otrzymał tytuł "Króla Szturchańców" na rok 2005 oraz prawo do przechowania zwycięskiego jaja nr 3 do przyszłorocznego turnieju. Wtedy też będzie mógł je zjeść.


20 stycznia 2005 - Walne zebranie TP

W tym roku Walne Zebranie odbyło się w Dworku Białoprądnickim. Wiesław Barczewski złożył sprawozdanie z całorocznej działalności stowarzyszenia. W trakcie dyskusji poświęcono sporo uwagi imprezom wyjazdowym typu wycieczki i szkolenia w terenie, które bardziej zapadają w pamięci uczestników niż same wykłady. Podkreślono rolę biuletynu "Dorzecze Prądnika" w szerzeniu wiedzy o naszym regionie i w opisywaniu działalności TP. Zdjęcia z organizowanych przedsięwzięć pokazał na dużym ekranie nasz skarbnik - Jacek Różycki. Sprawozdanie prezesa przyjęto jednogłośnie i na tej podstawie udzielono Zarządowi TP absolutorium.

Niewątpliwą atrakcją zebrania było "pasowanie na Prądniczanina", któremu poddano kolejnych członków TP. Tym razem, po złożeniu uroczystego przyrzeczenia, zjedzeniu pajdy czerstwego chleba prądnickiego, popiciu go wodą z Białuchy, oraz przyjęciu od prezesa TP uderzenia mieczem w ramię - honorowy tytuł i certyfikat otrzymali: Antoni Franaszek, Jacek Różycki, Józef Partyka i Wiesław Molik. Mistrzem ceremonii była Halina Dec-Pasierb, miecznikiem - Jerzy Sala, zaś funkcję sekretarza pełniła jak zwykle Anna Dyll.


8 stycznia 2005 - 70 urodziny Elvisa

Dzięki uprzejmości dyrektora Dworku Białoprądnickiego - p. Andrzeja Radnieckiego - mogliśmy wziąć udział w imprezie poświeconej 70 rocznicy urodzin Elvisa Presley'a. Pomysłodawcą przedsięwzięcia i głównym organizatorem była prezes fan-clubu "Elvis-Always on my mind" - nasza koleżanka Halina Dec-Pasierb. Kilkadziesiąt zaproszonych osób, przybyłych na urodziny Króla z różnych miejsc Polski wysłuchało koncertu Marcina Sonnenberga i jego zespołu, zjadło po kawałku tortu urodzinowego i wzniosło toast szampanem. Potem wszyscy bawili sie w zabytkowych piwnicach Dworku przy preslejowskich gospelach i rock-end-rollach. Pouczającym momentem był konkurs wiedzy o życiu i działalności Presley'a, który przeprowadziła Paula Sala.


   Rok 2004
 
17 grudnia 2004 - Opłatek TP

W tygodniu poprzedzającym święta Bożego Narodzenia spotkaliśmy się w Malwie, aby przy łamanym opłatku życzyć sobie wszelkiej pomyślności podczas Świat i podczas całego nadchodzącego Nowego Roku 2005. Nie obyło sie bez wymiany przepisów kulinarnych i wspomnień o prądnickich tradycjach bożonarodzeniowych.


12 grudnia 2004 - Wernisaż wystawy "Wenecja"

Na zaproszenie naszej "świętomikołajowej Gospodyni" - p. Jolanty Kogut - część z członków TP odwiedziła trzy dni później jeszcze raz Dworek Białoprądnicki. Powodem był wernisaż wystawy fotograficznej, przygotowanej przez działającą w Dworku grupę "Czas B". W zabytkowych piwnicach mogliśmy podziwiać piękne fotogramy wenecko-krakowskie oraz porozmawiać z autorami tych dzieł.


9 grudnia 2004 - Św. Mikołaj w Dworku Białoprądnickim

Niestrudzony Św. Mikołaj zaskoczył nas tym razem w Dworku Białoprądnickim. Zaskoczył, bo ani zbyt grzeczni nie byliśmy, ani miejsca spotkania mu nie podaliśmy. Towarzyszyły mu aniołki, które w stosownych momentach podawały z ogromnego wora prezenty i wyczytywały imiona obdarowanych. Potem wszyscy przystąpili do oglądania prezentów. Aby tradycji stało sie zadość, wykonano zbiorowe zdjęcie ze Świętym.

Gdy zgromadzeni myśleli, że już po imprezie, do akcji wkroczyła Gospodyni wieczoru p. Jolanta Kogut z Dworku Białoprądnickiego, która - ku zdziwieniu nawet Św. Mikołaja, odegrała rolę Aniołka, wręczając wszystkim obecnym po egzemplarzu książki pt. "Z kart historii Białego Prądnika i Dworku Białoprądnickiego.


7-10 grudnia 2004 - O szopkach na Prądniku

Rolą członków Towarzystwa Prądnickiego jest krzewienie kultury i podtrzymywanie tradycji na terenie Dorzecza Prądnika. W tym duchu - jak co roku - prezes TP oddał się bez reszty szopkarstwu. Poza wykonaniem swojej szopki na Konkurs Szopek Krakowskich (II nagroda), podjął się trudnej sztuki opowiadania i pokazywania metod szopkarskich dzieciom. W tym roku były to dzieci z Przedszkola nr 12 na Olszy i z "Oazy" młodzieżowej przy parafii Dobrego Pasterza na Prądniku Czerwonym. Zasadniczym tematem zajęć było szopkarstwo krakowskie, lecz prezesowi trudno było się powstrzymać od wplecienia weń wątków prądnickich. Przedszkolaki zobowiązały się w przyszłym roku wykonać własnoręcznie szopkę, zaś młodzież od razu przystąpiła do wytężonej pracy, której efektem po kilku dniach okazała się prawdziwa szopka krakowska z lalkami i oświetleniem (o wysokości 80 cm).


4 grudnia 2004 - Wycieczka do Arsenału Miejskiego

Na interesującą wystawę wybrali się nasi historycy w pierwszą sobotę grudnia. Co prawda, tematyka wystawy nie korespondowała bezpośrednio z naszym Dorzeczem, lecz była tak frapująca, że nie trzeba się było długo umawiać na wyjście. Mnogość i atrakcyjność eksponatów, które udało się zgromadzić organizatorom pod wspólnym tytułem: "Napoleon i Polacy" sprawiły, że oglądało się ją z zapartym tchem. Za pomocą obrazów, rzeźb i rycin zilustrowane zostały najważniejsze wydarzenia epoki napoleońskiej. Obok głównych bohaterów - Napoleona Bonaparte i księcia Józefa Poniatowskiego - pokazani zostali zasłużeni Polacy, pozostałe po nich mundury, broń, odznaczenia, pamiątki osobiste, dokumenty i listy. Można było zobaczyć splendor odrodzonego wojska polskiego: jego broń, mundury, pamiątki i trofea z kolejnych kampanii.


6 listopada 2004 - Zwiedzanie Izby Regionalnej w SP2

Wizytację "naszej" Izby Regionalnej przeprowadzilismy w gronie kilkunastu osób. Przewodniczką była nasza koleżanka Małgorzata Barczewska, która od chwili oddania Izby do eksploatacji jest jej kustoszem. Jest też autorką programu zajęć regionalnych, które prowadzi tutaj z grupą uczniów, przy wykorzystaniu zasobów Izby.

Najpierw była prelekcja regionalna a potem prezentacja wyposażenia Izby, gdzie na niewielkiej powierzchni zgromadzone zostały eksponaty z różnych dziedzin życia na Prądniku: sprzęty rolnicze, narzędzia ślusarskie, stolarskie, szewskie, naczynia i sprzety dawnego gospodarstwa domowego, przedmioty służące do dekoracji domu, lub kultywowania zwyczajów ludowych. Przy ekspozycji zgromadzono dokumenty dotyczące tematów prądnickich, podzielone na trzy działy: 1) Dorzecze Prądnika, 2) miasto Kraków, 3) Prądnik Czerwony.

Stary i nowy Prądnik Czerwony na fotografiach swoich i uczniowskich, pokazał nam Antoni Franaszek (wicedyrektor szkoły) w prowadzonej przez siebia pracowni komputerowej. Ofiarował tez do dyspozycji naszego stowarzyszenia zestaw zdjęć z Izby Regionalnej. Na zakończenie kol. Paweł Bochdan przypomniał rolę mecenatu duchowieństwa na terenach Dorzecza Prądnika.


26 października 2004 - Wycieczka do Zakładu Witrażów

Krakowski Zakład Witrażów S.G. Żeleński, mieszczący się przy al. Krasińskiego 23 w Krakowie, został założony w 1902 r. przez znanego architekta Władysława Ekielskiego i malarza dekoracyjnego Antoniego Tucha. Zakład, który poczatkowo zatrudniał głównie cudzoziemców, wkrótce wykształcił własna kadrę rzemieślników. Realizował witraże do wielu kamienic i kościołów - także z Dorzecza Prądnika.

Naszym przewodnikiem była pani kustosz Malina Strzelewicz. Opowiadała o dziejach witrażu, historii firmy, o jej założycielach i wybitnych twórcach. Można było z bliska obejrzeć witraże i kartony, według których te sie wykonuje. Poznaliśmy różne gatunki szkła witrażowego. Zobaczyliśmy całą drogę witrażu - od projektu, przez kalkę, szablony, dobór kolorów szkła, jego cięcie, malowanie, wypalanie, az do oprawy w gotowe dzieło.


26 września 2004 - Sławkowski rekonesans

W początkach XIII w. krakowski biskup Iwo Odrowąż sprowadził ze Sławkowa na Biały Prądnik zakonników Świętego Ducha, zwanych Duchakami. Dla nich ufundował tutaj jeden z pierwszych na ziemiach polskich szpital-przytułek. To były pierwsze kontakty Prądnika ze Sławkowem.

Podczas rekonesansu postanowiliśmy sprawdzić, czy odległe od nas o 50 km miasteczko jest atrakcyjne dla dzisiejszych Prądniczan i czy warto tam pojechać z wycieczką. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od stojącego w rynku Miejskiego Domu Kultury. Dla nas najciekawszym wątkiem działalności ośrodka okazała się obszerna wystawa muzealna, dotycząca takich tematów jak: wykopaliska z czasów początków Sławkowa, lokalne górnictwo, rzemiosło i handel, a także dzieje Żydów oraz pamiątki z II wojny światowej. Naszy przewodnikiem była p. Bożena Hauzer.

Potem zwiedziliśmy miasteczko, oglądając stare budynki mieszkalne, ratusz, ruiny zamku biskupów krakowskich oraz stary sławkowski kościół. Warto było jechać. Na pewno przywieziemy tu większą grupę Prądniczan.


25 czerwca 2004 - Święto chleba

Juz trzeci raz próbujemy sie zmagać z problematyką piekarską. Korzystając z gościnności Państwa Ani i Wacława Dyll urządziliśmy u nich w ogrodzie na Prądniku Czerwonym salę wykładową, pod gołym niebem. Wykład na temat tradycji i technologii wypieku chleba prądnickiego (również innych gatunków) przygotował i prowadził Wiesław Barczewski. W przerwach na złapanie oddechu prezentował odmiany zbóż i produktów zbożowych. Żona prezesa zajmowała się porcjowaniem różnych gatunków chleba, przygotowanych do degustacji (było ich 10) i częstowaniem obecnych. Dla wzmożenia czujności słuchaczy i utrwalenia najważniejszych tematów, prezes przepytywał na bieżąco wszystkich obecnych z referowanych zagadnień. Był tez konkurs o tematyce rolniczo-piekarskiej. Najlepsi wygrali nagrody rzeczowe.


23 czerwca 2004 - Pożegnanie "Sześćdziesiątki w Prądniku Czerwonym"

Towarzystwo Prądnickie reprezentowali: Antoni Franaszek i Wiesław Barczewski, którzy przed laty byli tu uczniami a potem nauczycielami. Uroczystość była niecodzienna: sale gimnastyczną wypełnił tłum nauczycieli i ok. 30-osobowa garstka uczniów. Garstke stanowili ostatni VI-klasiści kończący swa przygodę z podstawówką. W skład zaś tłumu weszli dawni i obecni nauczyciele "60-tki". Chwilą ciszy uczczono zmarłych nauczycieli. W części oficjalnej wystąpiła dyr. Alicja Kostecka i grupa uczniów przypominających dzieje szkoły w Prądniku Czerwonym od początków XIX w. Następnie najlepsi uczniowie zostali nagrodzeni za wybitne osiągnięcia w różnych dyscyplinach szkolnych. Potem nastąpiła część artystyczna ze skeczami, śpiewami i tańcami młodzieży. Na zakończenie - wręczenie zgromadzonym pamiatkowych znaczków szkoły, zbiorowe zdjęcie i poczęstunek przy stole biesiadnym.

Trudno się było oprzeć wspomnieniom o niesfornych uczniach, wybitnych talentach, nauczycielskich wpadkach, wycieczkach, wizytacjach, metodach nauczania, problemach zdrowotnych i wielu innych sprawach.

W jednej z sal wystawiono do oglądania najciekawsze w historii szkoły dokumenty i księgę pamiątkową, do której wpisali się wszyscy przybyli - także nasi przedstawiciele.


18 czerwca 2004 - Ognisko w Górce Narodowej

Dzięki naszym przyjaciołom: Marysi i Jurkowi Salom, stało się już tradycją, że jedno z ostatnich spotkań "roku szkolnego" spędzamy na ich posiadłości w Górce Narodowej. Tak było i tym razem. Początek spotkania nie zapowiadał sie optymistycznie, bo od kilku godzin padał deszcz. Wszyscy musieli sie schronić w wybudowanej niedawno przez gospodarza przestronnej altanie, służącej za jadalnię i bawialnię. Na stół powędrowały wymyślne sałatki, ciasta i napoje. Niewiele brakło, a w ferworze dysput na tematy wszelakie, przegapilibyśmy chwilę kiedy przestał padać deszcz. Można było wreszcie przystąpić do podpalenia zabezpieczonego wcześniej przed deszczem stosu drewna. Nieodparty urok płonacych gałęzi przyciągnął wkrótce wszystkich do ogniska. Zaczęło się prawdziwe pieczenie kiełbasy. Imprezę zakończono przy efektownym blasku ogni sztucznych, który dał się zauważyć od strony stadionu "Wawelu", gdzie kończono właśnie międzynarodowy festiwal orkiestr dętych.


30 kwietnia 2004 - Nowy Rekord Guinnessa

Uczestnikami byli głównie uczniowie i nauczyciele z 20 szkół i domów kultury Dorzecza Prądnika. Poważnym problemem okazał się utrudniony kontakt "akustyczny" z najdalej stojącymi wykonawcami (zbyt słabe nagłośnienie). Wydłużyło to znacznie czas przewidziany na zgranie tak potężnego zespołu. Próby prowadził Wiesław Barczewski, zaś w graniu "na czysto" pomagały mu panie Ewa Adamczyk i Wanda Struk. Wysoka Komisja pod przewodnictwem Wiesława Delimata (dyrektora Archidiecezjalnej Szkoły Organistowskiej) skrupulatnie przeliczyła wykonawców i po krótkiej naradzie stwierdziła, że wykonanie kwalifikuje się do Księgi Rekordów Guinnessa. UTWÓR ZAGRAŁO 809 FLECISTÓW (w poprzednim roku było ich 210) Radość wykonawców była tak wielka, że w czasie owacji poleciały w górę instrumenty, zaś większość balonów wyznaczających sektory pękła z trzaskiem, powodując wśród przechodniów okolicznych ulic wrażenie puszczania ogni sztucznych.

W organizacji imprezy prezesowi TP pomogli: A. Pazurkiewicz, A. Dyll, B. Kania, E. Kiresztura, E. Stoczek-Kucharska, H. Dec-Pasierb, H. Marchut, H. Raczyńska-Molik, M. Jagielska, M. Chmielewska, T. Barczewska, J. Chojecki, P. Polak, S. Tabkowski, W. Delimat, Wł. Polak, Z. Pikul oraz grupa młodzieży z II Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie.

Informacje o imprezie znalazły się m.in. w TV3, TVN, Radio Kraków, RMF, Radio Wanda, Dzienniku Polskim, Gazecie Wyborczej, Gazecie Krakowskiej. Całą wymaganą dokumentację z imprezy przesłał do Londynu p. Wojciech Zając.


16 kwietnia 2004 - Szturchanie jajem

Tuż po Wielkanocy, po raz kolejny zadawaliśmy sobie szturchańca. Chodziło o to, by w pojedynku wylosowanych par, roztłuc ugotowane na twardo jajo przeciwnika. Pojedynki rozgrywano jednocześnie, na hasło podawane każdorazowo przez prezesa TP. Przyjęty system "pucharowy" bardzo usprawnił turniej, bowiem po każdej turze na placu boju pozostawała tylko zwycięska połowa uczestników. Po kilku zwycieskich bojach, w finale znaleźli się: Władysław Widła i Małgorzata Radoń. Mocniejszym jajem wykazała się tego dnia ona - uzyskując zaszczytny tytuł Królowej Szturchańców, nagrody rzeczowe a także prawo do przechowania zwycięskiego jaja nr 9 do przyszłorocznego turnieju.


kwiecień 2004 - Święto Szkoły Podstawowej nr 95

W niecodziennych obchodach wziął udział prezes TP - Wiesław Barczewski, zaproszony do komisji turnieju wiedzy o Prądniku. Budujące było to, że uczniowie opierając się m.in. o materiały Towarzystwa Prądnickiego, opanowali wiadomości o tym terenie w sposób bardzo szczegółowy. Dał się zauważyć wielki wkład pracy całej społeczności szkolnej w przygotowanie imprezy. Obchodom święta towarzyszyła wystawa fotograficzna o działalnośi Towarzystwa Prądnickiego - przygotowana przez naszą koleżankę - Bogusławę Kanię.


4 kwietnia 2004 - 40 lecie Izby Regionalnej w Bibicach

W 1964 r. - przy pomocy młodzieży i starszych mieszkańców Bibic - kilku bibickich zapaleńców utworzyło pierwsze w województwie krakowskim muzeum wiejskie - działającą do dziś Izbę Regionalną. Wśród załozycieli znalazł się Henryk Banaś - mieszkaniec Bibic, który do dnia dzisiejszego jest kustoszem tej niewielkiej placówki. Uroczystość jubileuszową zorganizowano przy okazji corocznego, gminnego przeglądu Pucheroków. Organizatorem był jak zwykle Dom Kultury w Zielonkach, zaś gospodarzem oczywiście Henryk Banaś. W skład delegacji TP weszli: Bogusława Kania, Bogusława i Władysław Widłowie oraz Piotr Polak.


6 marca 2004 - Kulig w Korzkwi

O poranku termometr wskazywał minus 17 stopni. Wydawało się, że jazda saniami będzie mordęgą nie tylko dla koni lecz i dla ludzi. Okazało się jednak że mróz szybko zelżał i do stadniny koni "Botoja" zajechaliśmy o godz. 10 w promieniach oślepiającego słońca.

Pani Kasia ze stadniny miała dla nas przygotowany zestaw na ognisko, zaś stajenni zaprzęgali już konie do sań. Ze względu na to, że jezdnia przed Botoją została dwa dni wcześniej polana solanką nie było na niej śniegu.

Wyznaczono nam trasę zastępczą: za końskimi wybiegami na drugim brzegu Prądnika. 12 osób wiezionych w dziewiczym, mocno uleżałym śniegu po kolana wymęczyło konie dość znacznie.Po przejażdżce wszyscy rzucili sie ochoczo do pieczenia kiełbasy na ognisku. Na zakończenie została do wypicia herbata i grzaniec. Super!


24 stycznia 2004 - 141 rocznica Powstania Styczniowego

W tym roku wybraliśmy się na obchody ojcowskie z przemyślanym opóźnieniem. Żeby nie pochorować się w czasie mszy w Kaplicy Na Wodzie (okrutna zimnica!), delegacja TP przyjechała na moment uroczystego przemarszu do Muzeum OPN. W programie jak zwykle złożenie kwiatów pod tablicą pamiątkową, wspólne odśpiewanie pieśni powstańczych i akademia w sali kominkowej przygotowana tym razem przez młodzież z Minogi. Zaraz po występach uczniów przystąpiliśmy do kolędowania z towarzyszeniem akordeonu. Potem było ognisko powstańcze i obowiązkowy spacer po Ojcowie.


9 stycznia 2004 - kolędowanie w Malwie

Czas kolęd w pełni. Pierwsze w nowym roku spotkanie w Malwie wykorzystaliśmy na prześpiewanie całego znanego i nieznanego repertuaru kolęd polskich i zagranicznych. Akompaniujący na pianinie Prezes TP ufundował dla uczestników spotkania nagrody: kasety z nagraniami. Dostali je ci, którzy odważyli się śpiewać solo. Tego wieczoru wszyscy byli odważni.


   Rok 2003
 
19 grudnia 2003 - Pasowanie na Prądniczanina

Ceremonia Pasowania na Prądniczanina stała się punktem kulminacyjnym Walnego Zebrania Towarzystwa Prądnickiego. Wzięli w niej udział wszyscy obecni członkowie TP, a zaproszeni goście byli jej świadkami. Mistrzem Ceremonii był Prezes TP, uzbrojony w Statut i potężny średniowieczny miecz - narzędzie pasowania.

Zgromadzeni złożyli przyrzeczenie oparte na paragrafach Statutu TP, potem ustawili się rzędem, a Mistrz Ceremonii raz po raz opuszczał miecz na ich ramiona mówiąc: "PASUJĘ CIĘ NA PRĄDNICZANINA". Pasowani odpowiadali: "KU CHWALE PRĄDNIKA!". Wreszcie na zakończenie sam Prezes poddał się pasowaniu. Dokonał tego Brat Kurkowy - Paweł Bochdan, który jako najbardziej kompetentny w sprawach historycznych uniósł "Zerwikaptur" z wprawą godną średniowiecznego wykonawcy najwyższych wyroków. Pasowany jakimś cudem przeżył.


5 grudnia 2003 - Świety Mikołaj

Święty nie zawiódł nas i w tym roku. Przyszedł do Malwy w wigilię swych imienin. Sprawił nam wiele radości, rozdając wspaniałe prezenty. Losowaliśmy je 2 tygodnie wcześniej, żeby aniołki nie były zaskoczone takim bogactwem. Po wysłuchaniu nauk świętego Mikołaja i przyjęciu prezentów zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie. Potem nasz św. Gość odszedł, żegnany oklaskami, a po chwili w drzwiach stanął p. Władysław Polak.


4 października 2003 - "Rozpuszczanie Wisły"

Maraton marszowy "Rozpuszczanie Wisły" rozpoczęliśmy w Sułoszowej o godz. 10.30, od zaczerpnięcia wody w źródle Prądnika. Właśnie tą wodą, nabraną do plastikowych butli postanowiliśmy rozpuścić brudną Wisłę w Krakowie.

Z początku panowała piękna pogoda. Później się nieco zachmurzyło, by wreszcie zacząć padać. 7-osobowa ekipa pod przewodnictwem Henryka Łukasika przemierzyła 40-kilometrową trasę: Sułoszowa - Pieskowa Skała - Kalinów - Dolina Sąspowska - Ojców - Hamernia - Giebułtów - Tonie - Zielonki - Kraków.

W czasie przemarszu zorganizowano postoje w Prądniku Ojcowskim (bar "Okienko"), w Giebułtowie (na plebanii u gościnnego Proboszcza - ks. Stanisława Gutta) i w Dworku Białoprądnickim (połączony z konferencją prasową).

Wreszcie nastąpiła chwila, na którą wszyscy czekaliśmy od wielu dni: porządnie zmęczeni i przemoknięci,  rozpuściliśmy Wisłę prądnicką wodą źródlaną już po ciemku, ok. godz. 21.00. Po ponad 10-godzinnym marszu.


27 września 2003 - strzelanie do Kurka

Grupa naszych rowerzystów, którzy stawili się na to strzelanie miała satysfakcję nie tylko z tony wystrzelonego śrutu, ale i z przekonania, że kultywują starą tradycję zrodzoną kilkaset lat temu za Bramą Mikołajską - w historycznym Dorzeczu Prądnika.

Zawody rozpoczęły się o godz. 11.00 w Starej Prochowni w Witkowicach. Strzelano do drewnianego ptaka, wykonanego przez naszego stolarza - Piotra Polaka. Broń pneumatyczną, z której dziurawiona była tarcza na tułowiu Kurka,  udostępnił nam p. Władysław Polak. Walczyliśmy o "klejnot", a nie "królestwo", więc nie chodziło o zestrzelenia ostatniej drzazgi, lecz o zebranie największej liczby punktów na tarczy strzeleckiej.

Wyników nie publikujemy, za to obiecujemy solidnie potrenować, by z czystym sumieniem wystąpić w wiosennych zawodach o znaczniejszej randze.


20 września 2003 - wycieczka do Ojcowa

Prognozy mówiły o załamaniu się pogody pod koniec września. Grupa turystów wybrała się zatem na wycieczkę trzema samochodami (Ani Dyll, Halinki Dec-Pasierb i Jerzego Sali), by korzystając z ostatków pięknej pogody zażyć rekreacyjnego spaceru na trasie: Ojców - Dolina Sąspowska - Złota Góra - Ojców. Było wspaniale!


lipiec 2003 - film o Dorzeczu Prądnika

Powstała próbka amatorskiego filmu krajoznawczego o Dorzeczu Prądnika. W zamyśle autorów ma on pokazywać najciekawsze trasy turystyczne i obiekty tego terenu. Przeznaczony będzie do kameralnych projekcji przy okazji spotkań i wykładów o tematyce prądnickiej. Pierwszy odcinek nakręcono w Sułoszowej i Pieskowej Skale. Autorem scenariusza jest Wiesław Barczewski a rolę przewodniczki i narratorki pełni czerwonoprądniczanka - Magda Stożek.


27 czerwca 2003 - ognisko w Górce Narodowej

Państwo Salowie stanęli jak zwykle na wysokości zadania i przygotowali w swoim magicznym ogrodzie (na zakończenie spotkań historycznych) - wielkie ognisko. Członkowie TP zeszli się z ochotą i licznie. Przy pieczonej kiełbasie, sałatkach i piwie poruszaliśmy same prądnickie tematy.


14 czerwca 2003 - REKORD GUINNESSA

W piękne, sobotnie przedpołudnie, przy wypełnionych trybunach stadionu "Prądniczanka", rozpoczęła się próba ustanowienia rekordu Guinnessa w ilości flecistów wykonujących "Odę do radości" z IX Symfonii Ludwiga van Beethovena na fletach prostych. Zaproszenia wraz z materiałem nutowym  wysłaliśmy głównie do szkół podstawowych Dorzecza Prądnika jeszcze zimą (żeby dzieci miały czas do nauczenia się utworu). Cała trudność, którą wziął na siebie Prezes TP polegała na opanowaniu młodego żywiołu w postaci tłumu uczniów i pośrednio ich instrumentów, tak aby utwór został wykonany równo i choć trochę przypominał motyw zaczerpnięty z oryginału.

Fleciści byli świetni: po kilku rozmaitych próbach zgrania rytmicznego tak wielkiej orkiestry udało się wykonać "Odę" bez zarzutu (tak stwierdziła trzyosobowa Wysoka Komisja). Po dokładnym przeliczeniu wszystkich uczestników okazało się, że utwór zagrało 210 flecistów, co stanowi nowy rekord!

Wszyscy fleciści otrzymali świadectwa uczestnictwa w imprezie (wydrukowane przez Dom Wydawniczy "Rafael"). Nauczycielki zaś, które przygotowały największą liczbę flecistów, dostały od PWM piękne monografie Beethovena.

Imprezę pokazywano tego dnia w TV1 (Teleexpres i Wiadomości), TV3 (Kronika) i TVN (Fakty). Fragmenty nadawano w Radio Kraków i Plus. W kolejnych dniach ukazały się artykuły prasowe.


31 maja 2003 - wycieczka rowerowa do Ojcowa

Warunki wymarzone: piękne słońce, lekki wiaterek, sprawne pojazdy i dobre towarzystwo. Jak zwykle przy takich okazjach, nie oszczędzaliśmy naszych aparatów fotograficznych. Trasa wiodła sprzed Dworku Białoprądnickiego, przez Zielonki, Januszowice, Hamernię, Źródło Miłości (postój), Ojców.

Tutaj przy gościnnej willi "Zosia" zapłonęło ognisko, na którym upiekliśmy przepyszną kiełbasę. Po napełnieniu żołądków i odzyskaniu sił puściliśmy się z góry w stronę Krakowa. Dla odmiany, w drodze powrotnej zaliczyliśmy Grębynice i Korzkiew. Trasa miała w sumie 45 km.


23 maja 2003 - przekazanie KRONIKI TP

Mamy wreszcie pisaną kronikę naszego Stowarzyszenia. Gromadzone od prawie czterech lat zdjęcia, opisy, artykuły i inne gadżety związane z naszą działalnością znalazły swoje właściwe miejsce. Na kartach pokaźnej księgi umieściła je Emilia Stoczek-Kucharska, od niedawna członek Towarzystwa Prądnickiego.


9-11 maja 2003 - "Prądnicka Sztafeta Terenowa"

I DZIEŃ (piątek) - wśród witkowickich pól została rozegrana sztafeta przełajowa o puchar Prezesa Towarzystwa Prądnickiego. W zawodach brały udział cztery okoliczne szkoły podstawowe: 58, 68, 107 i 109. Trasa, obstawiona przez 6 policjantów i służbę zdrowia ze szpitala im. Narutowicza, prowadziła wyłącznie drogami polnymi Małopolskiej Hodowli Roślin. Tak w kategorii młodszej (kl. I-III), jak i starszej (kl. IV-VI) zwycięstwa odniosły i zdobyły puchary sztafety z SP58 z Białego Prądnika.

II DZIEŃ (sobota) - przy pięknej pogodzie odbyła się wycieczka po "zakrętach" Białuchy, pomiędzy Białym Prądnikiem i Witkowicami, pod hasłem: "Podglądanie ptaków prądnickiej Amazonki". 20 osobową grupę uzbrojoną w lornetki i aparaty fotograficzne oprowadzała  od rana do południa p. Małgorzata Strzałka z Młp. Towarzystwa Ornitologicznego.

III DZIEŃ (niedziela) - wycieczkę zatytułowaną "Śladami I wojny światowej" poprowadził p. Henryk Łukasik - autor kilku książek o Twierdzy Kraków. Tym razem trasa wiodła od Dworku Białoprądnickiego, przez ul. Górnickiego - ul. Zielone Wzgórze (Stara Prochownia) - ul. Dożynkowa (2 szańce) - Marszowiec (Fort 45) - Bibice (Fort 45A) - ul. Wądół - ul. Górnickiego.

W sumie, w trzydniowej imprezie wzięło udział ok. 150 osób dorosłych i dzieci. Całość zorganizowana została z funduszy własnych TP. Wśród organizatorów należy wspomnieć takie osoby jak: Maria Ulanik, Hanna Łukasik, Henryk Łukasik, Paweł Szczekocki, Maria Sala, Jerzy Sala, Paweł Stolarow, Piotr Polak oraz Wiesław Barczewski.


25 kwietnia 2003 - "szturchanie"  jajem

Reaktywowaliśmy stary prądnicki zwyczaj szturchania święconymi jajami. Wylosowane przez Pawła Bochdana pary "szturchańców" toczyły zażarte pojedynki do pierwszego pęknięcia skorupki. Przegrywający mogli od razu zjeść swoje jajo. Wygrywający przechodzili do dalszych rozgrywek. Bezkonkurencyjna okazała się nasza kronikarka, p. Emilia Stoczek-Kucharska, która w finale pokonała samego Prezesa TP. Główną nagrodą była wielka czekolada, podzielona od razu przez zwyciężczynię wśród wszystkich uczestników zawodów. Były także toasty oraz moczenie otłuczonych palców w szampanie.


13 kwietnia 2003 - pucheroki w Bibicach

Stało się już kilkuletnią tradycją, że na zaproszenie organizatorów Gminnego Przeglądu Pucheroków w Bibicach delegujemy tam swoich członków. W tym roku reprezentowali nas: Bogusława i Władysław Widłowie, Małgorzata Radoń i Piotr Polak. Dopisała pogoda, więc chętnych do oglądania imprezy zjechało się dużo. Przy okazji konkursu pucheroków zostały także rozdane nagrody w konkursach na najpiękniejsze kartki świąteczne i gigantyczne pisanki.


21 marca 2003 - otwarcie Pracowni Regionalnej w Szkole Podstawowej nr 95

Towarzystwo Prądnickie reprezentowali: Wiesław Molik i Piotr Polak. Dyrekcja szkoły nadała imprezie wyjątkowo uroczysty charakter. Wszystko zaczęło się o godz. 9.00 piękną, regionalną akademią w sali gimnastycznej. Całość przygotowały niestrudzone panie: Dorota Chabowska, Bogusława Kania, Izabela Kucewicz, Anna Turczańska, Urszula Wadowska - pod kierownictwem Marii Antoniuk. Po akademii nastąpiło oficjalne otwarcie Pracowni i biesiada (m.in. przy prądnickim chlebie upieczonym przez p. Sobola).

TP otrzymało od szkoły dyplom "Bene Merentibus" za ..." wielką życzliwość i pomoc okazaną SP 95 w Krakowie przy organizowaniu Pracowni regionalnej".


8 marca 2003 - lustracja Cianowic

Chcąc zrobić przyjemność naszym Paniom, w drodze powrotnej do Krakowa, cała ekipa fotografików TP dokonała "lustracji" majątku w Cianowicach. Neogotycki dwór i piękny, choć zaniedbany park, czekają na nowego właściciela, który byłby w stanie ten obiekt odrestaurować i zagospodarować. Z okazji Dnia Kobiet męska część wyprawy postanowiła sprezentować członkiniom TP tenże obiekt.


8 marca 2003 - wykład FOTO w Ojcowie

Korzystając z przychylności dyrekcji Ojcowskiego Parku Narodowego, która udostępniła nam salę kominkową w Muzeum OPN, mieliśmy możliwość uczestniczenia w wykładzie na temat fotografowania, który poprowadził doskonały ojcowski fotografik p. Robert Cieślik. Jego prace zdobią praktycznie wszystkie wydawnictwa dotyczące Ojcowa i okolic. W trakcie wykładu, który w miał trwać godzinę, a trwał ponad trzy, wykładowca opowiedział uczestnikom o technice fotografowania, kompozycji dobrego zdjęcia i swoich przeżyciach związanych z polowaniem na interesujące ujęcie. Pokazał metody doboru obiektu, wykorzystania światła i ruchu. Pochwalił się swoimi reportażami i kapitalnymi zdjęciami ślubnymi. Dla ilustarcji omawianych tematów zaprezentował chyba z setkę przeźroczy.

Po tym ciekawym wykładzie, jego  uczestnicy nie odmówili sobie przyjemności pospacerowania w promieniach słońca,  po pięknie ośnieżonym Ojcowie.


28 stycznia 2003  - sesja Rady Dzielnicy III

Na zaproszenie przewodniczącego Dzielnicy III - Pawła Sularza - w sesji wziął udział prezes TP - Wiesław Barczewski. Opowiedział nowym radnym (w większości bardzo młodym) o dziejach terenów, które obecnie wchodzą w skład tejże dzielnicy. Wbrew wcześniejszym przewidywaniom wykładowcy, radni byli żywo zainteresowani tą problematyką. Po serii pytań i wyjaśnień wywiązała się nadspodziewanie burzliwa dyskusja, spowodowana propozycją zmiany "numerowych" nazw dzielnic krakowskich na nazwy własne.


25 stycznia 2003  - obchody 140 rocznicy Powstania Styczniowego

Uroczystości rozpoczęły się mszą św. w ojcowskiej kaplicy Na Wodzie. Wśród zgromadzonych osób były władze powiatu i gminy Skała, władze OPN, członkowie tutejszego Oddziału PTTK, okoliczni mieszkańcy. Był także konsul Ukrainy i 10-osobowa delegacja Towarzystwa Prądnickiego. Po mszy wszyscy przeszli do Muzeum OPN, gdzie w sali kominkowej odbyła się dalsza część obchodów: występ zespołu ludowego "Promyki Krakowa" ze Szkoły Muzycznej w Nowej Hucie, uroczysta sesja Rady Miasta Skała, wykład prof. Antoniego Podrazy oraz okolicznościowy występ uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Skale.

Nasza delegacja zwiedziła jeszcze stałą ekspozycję muzealną i wyruszyła na wycieczkę po Ojcowie. Bezpośrednio przed odjazdem do Krakowa wzięliśmy jeszcze udział w dodatkowej atrakcji: pieczeniu kiełbasy na ognisku. Pycha!

Uroczystościom towarzyszyła książka pt. "Tradycja Powstania Styczniowego w Ojcowie", zredagowana przez Józefa Partykę, której współwydawcą jest Towarzystwo Prądnickie.


20 stycznia 2003  - Krajowy Rejestr Sądowy

Decyzją Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia, XI Wydz. Gospodarczego Krajowego Rejestru Sądowego, Towarzystwo Prądnickie zostało wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego.


   Rok 2002
 
27 grudnia 2002  - "poświąteczne sprzątanie"

Tuż po świętach Bożego Narodzenia, w posesji Państwa Dyllów przy ul. Rybianka historycy prądniccy sprzątali, owszem dość ochoczo, wszystko co im na półmiskach podsunęła gospodyni - Ania Dyll. Na początku spotkania Paweł Bochdan opowiadał jeszcze o biskupach zasiadających najdłużej na „stolcu biskupim” w Krakowie. Potem sam się wziął do "sprzątania". W przerwach pomiędzy potrawami trwały jak zwykle dysputy na tematy prądnickie. Gdy wreszcie wszyscy utrudzeni odłożyli sztućce, zapanował nostalgiczny nastrój wspomnień z dzieciństwa. W ostatniej części spotkania śpiewano kolędy przy dźwiękach gitary Prezesa TP.


13 grudnia 2002  - św. Mikołaj

Choć Święty Mikołaj przyszedł do nas kilka dni po swoich imieninach, to prezentów starczyło dla wszystkich. Zanim je rozdał, snuł wspomnienia, wypytywał przybyłych o różne sprawy, a ci wyjątkowo grzecznie słuchali i odpowiadali na pytania. Ten, który nas odwiedził jest chyba jedynym prawdziwym świętym Mikołajem nie tylko na Prądniku, ale i w całym Krakowie. Świadczy o tym nie tylko profesjonalizm w rozmowach z obdarowywanymi, ale i prawdziwie biskupi strój. Nie może się z nim równać żaden z przebieranych na czerwono dziadków Mrozów, których pełno na mieście! Każdy z zebranych dostał prezent. Prezesa TP napawało radością, że członkowie Towarzystwa Prądnickiego są osobami grzecznymi (ponoć tylko takie dostają prezenty!).


11 grudnia 2002  - premiera ekologiczna w SP 109

Wiesław Barczewski i Jacek Różycki wygłosili dla uczniów SP nr 109 prelekcję ekologiczną, wykorzystując prezentację "Prądnik Ekologiczny". Dwa pokazy, które dzieci - dzięki uprzejmości firmy Vulcan Małopolska - mogły obejrzeć z projektora komputerowego na dużym ekranie, spotkały się z żywym zainteresowaniem (szczególnie dotyczyło to dobrze znanych uczniom miejsc).


listopad 2002  - prezentacja "Prądnik Ekologiczny"

Na bazie dziesiątków fotografii pokazujących niektóre miejsca w okolicach Białego i Czerwonego Prądnika, Górki Narodowej oraz Witkowic, została wykonana prezentacja komputerowa w formie płytki CD. Jej autorami są: Jacek Różycki i Wiesław Barczewski. Celem prezentacji jest pokazanie i omówienie ogólnych zjawisk i procesów, którymi zajmuje się ekologia, w nawiązaniu do konkretnych miejsc Dorzecza Prądnika.

Profesjonalnie wykonaną przez firmę "Progress" płytkę CD otrzymają od nas szkoły Dorzecza - do wykorzystania w pracowniach komputerowych.


28 listopada 2002  - "czwartek turystyczny" w Ogrodzie Botanicznym

Wieczór w "piwnicy botanicznej" miał charakter artystyczno-naukowy. W programie:

  • występ zespołu "Promyki Krakowa" ze Szkoły Muzycznej w Nowej Hucie
  • wykład Józefa Partyki nt. czynnej ochrony przyrody w Ojcowskim Parku Narodowym
  • sprawozdanie prezesa TP Wiesława Barczewskiego z działalności Stowarzyszenia i informacja o nowej książeczce
Towarzystwo Prądnickie ufundowało książki dla wszystkich członków zespołu "Promyki Krakowa".
8 listopada 2002  - nowa książeczka: "W kochanej budzie gwar słyszę" 

Udało się nam wydać kolejną książeczkę prądnicką! "W kochanej budzie gwar słyszę" jest antologią utworów uczniów i wychowanków SP nr 95 przy ul. Wileńskiej, z okazji 40-lecia szkoły. Dla wszystkich autorów prac TP przeznaczyło ok. 40 bezpłatnych egzemplarzy. Pozostałe egzemplarze zostaną wydane członkom i sympatykom przy okazji różnych imprez propagujących kulturę Dorzecza Prądnika. Nauczycielki, które przyczyniły się do zebrania materiałów do książeczki to: Maria Antoniuk, Bogusława Kania, Izabela Kucewicz, Anna Turczańska, Urszula Wadowska i Dorota Chabowska. Całość zredagował Wiesław Barczewski. Druk wykonano w drukarni Deka w Krakowie.


29 października 2002  - "ryjki" w Dworku

Dla przypomnienia najważniejszych wydarzeń z dziejów Prądnika Białego i okolic spotkaliśmy się w historycznych podziemiach Dworku Białoprądnickiego. Zarezerwowana na tę okazję część restauracji okazała się wyśmienitym pomysłem, zaś znane nam „ryjki” zaserwowane prosto z rusztu z pieczonymi ziemniakami, wypełniły usta finezyjnym smakiem. Oczywiście, oprócz naukowego wykładu były dysputy przy kuflu wybornego piwa.


28 października 2002  - walne zebranie Towarzystwa Prądnickiego

Upływa właśnie 3-letnia kadencja Władz naszego Stowarzyszenia. Podczas walnego zebrania przyjęto sprawozdanie Prezesa i Skarbnika z działalności i finansów TP. Podsumowaniu trzech lat działalności Towarzystwa Prądnickiego poświęcono specjalny numer "Dorzecza Prądnika". Wybrano nowe władze.


wrzesień 2002  - realizacja Izby Regionalnej w SP 2

Rozpoczęła się realizacja Izby Regionalnej w Szkole Podstawowej nr 2 w Prądniku Czerwonym. Piotr Polak i Wiesław Barczewski - z młotkiem i wiertarką w ręku - zagospodarowali dawny pokój nauczycielski, według dokładnie rozplanowanej makiety. We wnętrzu znalazły się regały, płoty i daszki, które mają stanowić "scenografię" dla przygotowanych już przez nas dziesiątków eksponatów. Po ponumerowaniu wszystkich eksponatów i ich skatalogowaniu (dla informacji skąd pochodzą i do czego służą). Opiekę nad Izbą roztoczy wraz z uczniami koła regionalnego tutejsza nauczycielka - Małgorzata Barczewska. (Swój skromny udział mamy także w wyposażaniu Pracowni Regionalnej w SP95 na os. Wiśniowa.)


13 września 2002  - powakacyjne wznowienie spotkań

Po wakacyjnej przerwie rozpoczyna swą działalność Koło Historyczne. Pod przewodnictwem Pawła Bochdana (zdjęcie obok) będziemy się znów starali wyszukiwać we wszystkich wydarzeniach krajowych i światowych - aspektów prądnickich. Liczymy na to, że dzisiejsza "13" będzie nam w tym sprzyjać.


25 lipca 2002  - jubileusz ojcowskiego Muzeum

Wystawę muzealną w budynku "Pod Łokietkiem" otwarto dla publiczności 25. lipca 1972 r., czyli właśnie minęło jej 30 lat! Na ręce kustosza Muzeum OPN im. Wł. Szafera, członka naszych władz - Pana dr Józefa Partyki - składamy najlepsze życzenia "urodzinowe" dla Niego i wszystkich Pracowników: radości i satysfakcji z wykonywanej pracy, wielu fantastycznych odkryć naukowych a przede wszystkim życzliwości tych, którzy na co dzień i od święta korzystają z Ich pracy i wiedzy. Takich jak my.


5 lipca 2002  - ognisko w Górce Narodowej

Na zakończenie roku naszych spotkań prądnicko-historycznych zostaliśmy zaproszeni przez państwa Marysię i Jerzego Salów do ich bajkowego ogrodu przy ul. Kuźnicy Kołłątajowskiej. W dość licznym gronie poruszaliśmy po raz tysięczny sprawy związane z terenem Dorzecza Prądnika, o których rozmawialiśmy już nie raz. Nowy basen zbudowany przez Jerzego przedstawiał się imponująco, tym bardziej, że pływały w nim jego liczne złote rybki. Pogoda rewelacyjna, pieczona kiełbasa polewana piwem - świetna, towarzystwo - jak zwykle - wyśmienite.


18 czerwca 2002  - wycieczka dzieci SP 2 do Ojcowa

Pod opieką Małgorzaty Barczewskiej (TP) dwie klasy wyruszyły autokarem do Ojcowa. Głównym celem zwiedzania był czynny jeszcze stary młyn Tarnówki na pograniczu Grodziska i Ojcowa. Po zwiedzeniu młyna wycieczka podążyła do centrum Ojcowa (muzeum i zamek), a następnie na Złotą Górę, do pensjonatu "Zosia", gdzie miał miejsce - zdaniem dzieci - najważniejszy punkt programu, tj. ognisko z pieczeniem kiełbasy.


1 czerwca 2002  - białoprądnicka sesja naukowa

W Dworku Białoprądnickim odbyła się sesja popularno-naukowa pt.: Dziedzictwo kulturowe Prądnika Białego i historycznych miejscowości tworzących dzisiejszą Dzielnicę IV Krakowa. W wykładach, prowadzonych przez specjalistów znających się na tematyce prądnickiej, wzięło udział kilkadziesiąt zaproszonych osób. Poruszono m.in. następujące zagadnienia:

  • historyczna struktura przestrzenno-administracyjna obecnej Dzielnicy IV
  • Prądnik w okresie średniowiecza
  • zarys dziejów okolicznych wsi podkrakowskich
  • renesansowy dwór biskupów krakowskich w świetle badań naukowych
  • wybitne postaci tego rejonu
  • krajobraz kulturowy i gospodarczy Prądnika Białego
  • możliwości i perspektywy rozwoju tej części Krakowa w przyszłości
Organizatorzy sesji: władze Dzielnicy IV, Towarzystwu Pro Museo, dyrekcja Dworku Białoprądnickiego.
Ze strony Towarzystwa Prądnickiego w sesji uczestniczyli: Jerzy Sala i Wiesław Barczewski.
21 maja 2002  - makieta Izby Regionalnej dla SP 2

Dyrektorowi SP nr 2 w Prądniku Czerwonym - Andrzejowi Maciejowskiemu - została przekazana do zatwierdzenia szczegółowa makieta Izby Regionalnej, wykonana (podobnie jak projekt adaptacji pomieszczeń) przez Wiesława Barczewskiego. Izba ma być zrealizowana przez TP zaraz po wakacjach.



22 kwietnia 2002  - Dzień Ziemi na Białym Prądniku

Delegacja TP w składzie: Anna Dyll, Piotr Polak i Wiesław Barczewski wzięła udział w organizowanym co roku w SP 58 na Białym Prądniku - Dniu Ziemi. Głównym animatorem całego przedsięwzięcia jest p. Maria Ulanik (wicedyrektor). Wśród wielu punktów programu było także wręczenie nagród dla uczestników Turnieju Promocyjnego przed Mistrzostwami Świata i Prądnika w Szewcu. Jak przystało na "szewca", głównymi nagrodami były buty: złoty, srebrny i brązowy - wykonane przez Piotra Polaka. On też wręczał je zwycięzcom. Były też dyplomy, albumy książkowe i słodycze.


5 kwietnia 2002  - starym zwyczajem stuknęliśmy się jajem

Zaraz po Wielkanocy nasi historycy spotkali się w Malwie, by przy świątecznych mazurkach, babach i sernikach stuknąć się święconym jajem i złożyć sobie życzenia. Nie brakło przy tym odniesień do dziejów i tradycji prądnickich. Jak zwykle przy takich okazjach nasz Pawełek Bochdan wygłosił okolicznościowy wykład na temat: "Rola jaj na przestrzeni dziejów w rozwoju gospodarczym i kulturowym Dorzecza Prądnika". Było i poważnie i śmiesznie.




4 kwietnia 2002  - turniej promocyjny przed Mistrzostwami Świata i Prądnika w Szewcu

Na miejsce rozgrywki finałowej turnieju wybraliśmy SP nr 58 w Prądniku Białym. Zawodnicy zostali wyłonieni w swoich szkołach drogą eliminacji. Przyjęto system pucharowy. Odpadający przystępowali do poczęstunku i kibicowali swoim walczącym dalej kolegom. W skład komisji sędziowskiej weszli: Anna Dyll, Jacek Różycki i Wiesław Barczewski.

Kolejność pierwszej trójki:

  • I miejsce: Adrian Piotrów SP 107
  • II miejsce: Jan Ulicki SP 58
  • III miejsce: Artur Strojek SP 109
Impreza została zorganizowana przy wsparciu Dzielnicy IV m. Krakowa.
25 marca 2002  - Towarzystwo Prądnickie wydawcą

Biblioteka Narodowa w Warszawie przyznała TP własne oznaczenie identyfikacyjne oraz odrębną pulę 10 numerów zarezerwowanych dla naszych publikacji. Własne wydawnictwa będziemy mogli znaczyć swoim numerem ISBN.


24 marca 2002 - Pucheroki

W corocznym, Gminnym Przeglądzie Pucheroków TP reprezentowali: Piotr Polak i Małgorzata Barczewska z grupą dzieci ze SP nr 2 w Prądniku Czerwonym. Na uwagę zasługuje udział uczniów z SP 95, które pod opieką p. Urszuli Wadowskiej wystąpiły w Bibicach w roli pucheroków po raz pierwszy.


16 marca 2002  - wycieczka do Celestatu

Prowadzący: Paweł Bochdan
      Trasa: Dom Turysty - Brama Mikołajska (od której zaczynała się jurydyka podkrakowska zwana też Strzelnicą) - Kopernika - Radziwiłłowska (Towarzystwo Lekarskie) - Lubicz - Celestat (ekspozycja stała dotycząca dziejów Bractwa Kurkowego). Niestety, wzorem coraz większej liczby tego typu placówek, w muzeum nie wolno robić zdjęć (nawet bez lampy błyskowej) bez uiszczenia dodatkowej opłaty.


8 marca 2002  - "umuzykalnianie" przedszkolaków

W sobotnie przedpołudnie Prezes TP dokonał prezentacji organów kościelnych Dobrego Pasterza dzieciom Przedszkola nr 12 z Olszy II. Przedszkolaki i ich wychowawczynie pierwszy raz w życiu miały okazję oglądać instrument z tak bliska. Dowiedziały się jak jest zbudowany, jak działa, jakie wydaje dźwięki. Bardzo rzeczowo pytały i odpowiadały na zadawane im pytania. Na zakończenie godzinnego "wykładu" wysłuchały krótkiego koncertu, a na podziękowanie zaśpiewały piosenkę.


4 marca 2002  - przygotowania do jubileuszu SP nr 95 przy ul. Wileńskiej

Zebranie w szkole miało na celu omówienie przygotowań do obchodów jej jubileuszu 40-lecia. Jednym z punktów obchodów jest napisanie książeczki o dziejach szkoły, którego podjął się były dyrektor - p. Zygma. Prezes Towarzystwa Prądnickiego wyraził chęć wydania antologii dziecięcej, złożonej z utworów uczniów zebranych w ciągu minionych lat przez nauczycieli polonistów.


luty 2002 - Towarzystwo Prądnickie zaistniało w internecie. Pod adresem www.towpradnik.republika.pl jest dostępna jego strona domowa.


luty 2002 - Izba Regionalna w SP nr 2

Odbyliśmy pierwszą rozmowę "intencyjną" z dyrektorem SP 2 na Czerwonym Prądniku, Andrzejem Maciejowskim, który do naszej propozycji odniósł się przychylnie. Wyraził życzenie wyposażenia Izby na tyle atrakcyjnie, by przyciągać uczniów. Kilka dni po pierwszej rozmowie przeprowadzona została "wizja lokalna" pomieszczenia przeznaczonego na ekspozycję. Był tu kiedyś pokój nauczycielski, który trzeba zagospodarować.


16 lutego 2002  - Wawel zaginiony

Członkowie Koła Historycznego, w składzie poszerzonym o członków rodzin, zwiedzili wystawę ukazującą najstarsze zakamarki wawelskie. Obejrzeli też film na temat rekonstrukcji najstarszych obiektów na Wawelu.


styczeń 2002 - konkurs kolęd

Konkurs został zorganizowany przez Towarzystwo Prądnickie, Stowarzyszenie "Ogródek Muzyczny" i Klub "Malwa" dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych z Dorzecza Prądnika. Patronat nad imprezą roztoczył proboszcz parafii P.J. Dobrego Pasterza w Prądniku Czerwonym - ks. Florian Gruca. W konkursie wzięło udział 20 uczestników z różnych szkół Dorzecza. Po dwóch etapach (12 i 16 stycznia) jury konkursu w składzie: Izabela Szota, Magdalena Kopacz-Nyklewicz, Jan Baryła i Wiesław Barczewski, przyznało nagrody w następującej kolejności:

  • I miejsce - Michalina Chmielarska (ZSO 27)
  • II miejsce - Ewelina Skowrońska (SP 95)
  • III miejsce - Anna Lesiak (SP z Woli Zachariaszowskiej)

  • Nagroda specjalna TP dla najmłodszej uczestniczki finału - Monika Chomentowska (SP 2)

  • Wyróżnienia - Joanna Bebak (SP 95), Mateusz Nielepiec (SP z Woli Zachariaszowskiej), Olga Paul (SP 64) i Natalia Szczurek (SP 114)
Wręczenie nagród i koncert laureatów odbył się w niedzielę 20 stycznia w kościele P.J. Dobrego Pasterza.
   Rok 2001
 
grudzień 2001 - wystawa fotograficzna "Zakątki Prądnika" w Muzeum OPN

Wystawa w Muzeum im. Wł. Szafera Ojcowskiego Parku Narodowego jest pokłosiem dwóch jesienno-zimowych plenerów fotograficznych, w których brali udział m.in. członkowie TP. Przygotowanie fotografii do ekspozycji (głównie formatu 20 x 30 cm) - p. Robert Cieślik - fotografik OPN.


listopad 2001 - wystawa fotograficzna "Zakątki Prądnika" w SP 2 w Krakowie

Wystawa w Szkole Podstawowej nr 2 w Prądniku Czerwonym była plonem letniego pleneru fotograficznego uczniów szkoły. Wystawę zaaranżowała Małgorzata Barczewska. Część kosztów materiałów fotograficznych pokryła nam Dzielnica III m. Krakowa.


20 listopada 2001  - wycieczka uczniów SP 95 do Bibic

Pan Banaś, kustosz Izby Regionalnej, niezwykły pasjonat bibicki, opowiedział dzieciom ze Szkoły Podstawowej nr 95 (dowiezionym aż trzema autokarami) o Bibicach i pokazał zgromadzone eksponaty. Po wycieczce został przeprowadzony w szkole konkurs wiedzy o Bibicach, na który Towarzystwo Prądnickie ufundowało nagrody rzeczowe.


17 listopada 2001  - wycieczka TP do Bibic

Jedziemy trzema samochodami osobowymi. Na miejscu czeka już na nas p. Henryk Banaś i jeden z redaktorów Dziennika Polskiego. W Izbie Regionalnej z uwagą wysłuchujemy wykładu kustosza nt. Bibic. Oglądamy zgromadzone eksponaty. Potem jedziemy w górę Bibiczanki, gdzie p. Banaś opowiada nam różności o tym terenie. Gdy my opuszczamy teren w pobliżu boiska sportowego, spotykamy myśliwych, którzy będą w tym dniu polować na lisy. Nieźle marzniemy, bo ziąb przenikliwy.


10 listopada 2001  - plener fotograficzny

Celem pleneru jest uzupełnienie przez fotografików TP posiadanych zasobów dotyczących Dorzecza Prądnika. Tym razem szczególnie zależy nam (i sponsorowi - III Dzielnicy) na zdjęciach obiektów leżących na terenie III Dzielnicy. Oczywiście nie zapominamy też o pozostałych zakątkach naszego Dorzecza.


26 października 2001  - koło historyczne na wygnaniu

Po raz kolejny, z powodu zajętych sal w "Malwie", musimy przenieść się do gościnnego domu Ani Dyll przy ul. Rybianka. Być może trzeba będzie znaleźć dla TP jakieś nowe lokum...


23 października 2001  - pracownia regionalna w SP nr 95

Podjęliśmy rozmowy na temat współpracy TP z nauczycielami SP 95. Za cel postawiono sobie odnowienie i wyposażenie jednej z klas w eksponaty "historyczne" (przedmioty codziennego użytku, fotografie, dokumenty, pomoce naukowe), nawiązujące do krakowsko-prądnickiego charakteru tutejszych okolic. Najbardziej zainteresowane nauczycielki to: Maria Antoniuk, Urszula Wadowska, Bogusława Kania.


20 października  - wycieczka szkoleniowa TP "Gdzie płótna blichowano"

Uczestnicy wycieczki (21 osób) pod przewodnictwem Pawła Bochdana przeszli od Domu Turysty aż do Ogrodu Botanicznego, przez kościoły: św. Mikołaja, xx Jezuitów, ss. Karmelitanek


18, 19 października 2001  - wycieczki do Ogrodu Botanicznego

W wycieczkach uczestniczyli członkowie TP, Koła Ekologicznego przy SP nr 58, uczniowie SP nr 2, dzieci z Przedszkola nr 12 (razem ok. 100 osób), a przewodniczyły im Maria Ulanik, Małgorzata Barczewska, Barbara Różycka. W zorganizowanym dla dzieci powycieczkowym konkursie plastycznym, zatytuowanym "Jesień w Ogrodzie Botanicznym", nagrody zdobyli:

  • Dzieci młodsze: Madzia Sumara, Paweł Zieliński, Marcin Chęciński, Adrian Biros, Karolina Zawadzka
  • Dzieci starsze: Natalia Kargula, Aga Sikora, Marcelina Bogal, Paulina Gręda, Milena Dziubek

październik 2001 - przygotowanie pierwszej prądnickiej prezentacji ekologicznej

Prezentację przygotowali Wiesław Barczewski (koncepcja i zdjęcia) oraz Jacek Różycki (opracowanie elektroniczne). W prezentacji zostały wykorzystane prace fotograficzne dotyczące III Dzielnicy m. Krakowa, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc najmniej  pięknych  ekologicznie.


6 października 2001  - wycieczka szkoleniowa TP do Grodziska: "Skąd klaryski dały drapaka"

Dojeżdżamy do Złotej Góry, skąd przez Wolę Kalinowską dochodzimy do Grodziska. W zwiedzaniu historycznych obiektów pomaga nam tamtejszy ksiądz - szef Akademickiego Ośrodka Duszpasterskiego w Grodzisku. Wycieczkę kończymy pieczeniem kiełbasy na ognisku, przygotowanym przez kierownika pensjonatu "Zosia" na Złotej Górze - p. Grzegorza Bosaka.


29 września 2001  - małopolskie spotkanie regionalistów w Chrzanowie

Spotkanie to miało charakter szkoleniowy i poświęcone było prezentacji dorobku kulturalnego Chrzanowa i okolic. Uczestniczyło w nim ok. 100 osób. Odbyło się pod hasłem: "Tradycja a współczesność". Towarzystwo Prądnickie reprezentowali H.W. Molikowie i T.W. Barczewscy.

    

Plan imprezy:

  • wykład Jana Smółki, dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Chrzanowie, nt. działalności placówki
  • zwiedzanie Izby Regionalnej w Szkole Podstawowej w Luszowicach; występy regionalne uczniów szkoły, poczęstunek potrawami ludowymi przygotowanymi przez Koło Gospodyń, prezentacja dorobku plastycznego szkoły
  • zwiedzanie ekspozycji stałych Muzeum w Chrzanowie oraz wystawy pt: "Ładne kwiatki, niezłe ziółka" w Domu Urbańczyka
  • zwiedzanie Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego w Wygiełzowie pod przewodnicwem dyrektora chrzanowskiego muzeum; występ zespołu "Płazianki" i degustacja ziemniaków po cabańsku (pycha!)
Z tej bardzo udanej imprezy wywieźliśmy sporo doświadczeń, które można będzie w przyszłości przeszczepić na grunt prądnicki.
Podziękowania dla organizatorów i p. Ewy Skrobiszewskiej z Małopolskiego Ośrodka Kultury za zaproszenie.
27 września 2001  - złożenie wniosków grantowych na rok 2002


17 września - wycieczka szkoleniowa do Ojcowa

Uczestnicy: uczniowie SP nr 58 w Białym Prądniku, biorący udział w naszych poprzednich imprezach (razem 35 osób). Opieka pedagogiczna: Ewa Prażuch i Maria Ulanik. Trasa: Złota Góra - Dolina Sąspowska - Ojców - Grota Łokietka - Brama Krakowska - Źródło Miłości - Muzeum OPN im. Wł. Szafera - Zamek Kazimierzowski. - willa "Zosia".

Podczas wycieczki dzieci otrzymały materiały informacyjne Towarzystwa Prądnickiego (program wycieczki i biuletyn "Dorzecze Prądnika"), w których mogły znaleźć najważniejsze informacje nt. Ojcowskiego Parku Narodowego. W czasie przystanków w marszu prezes Towarzystwa Prądnickiego i przyrodniczka p. Ulanik, udzielali dodatkowych informacji. Impreza zakończyła się ogniskiem z pieczeniem kiełbasy, które obie panie nauczycielki zakończyły konkursem wiedzy nt. omawianych zagadnień. Towarzystwo Prądnickie ufundowało nagrody książkowe dla najlepszych.


2 lipca 2001 - wycieczka do Muzeum Chleba w Radzionkowie

Wyjazd samochodami prywatnymi sprzed kościoła NMP Matki Kościoła w Prądniku Białym o godz. 8.30. Trasa: Kraków - Olkusz - Sosnowiec - Bytom - Radzionków (tam i z powrotem = 200 km). Do wyjazdu zachęcił nas program telewizyjny, w którym pewien człowiek twierdził, że wie co to jest chleb prądnicki i ma własne, nowootwarte muzeum chleba. Okazało się, że był nim Piotr Mankiewicz, założyciel jedynego w Polsce Muzeum Chleba w Radzionkowie. Zwiedzanie muzeum odbywa się tylko w dni robocze, dlatego musieliśmy zarezerwować termin poniedziałkowy. W ciągu roku szkolnego jest tu ponoć masa zwiedzających, stąd pomysł na lipiec. Nasza grupa połączona była jeszcze z grupką dzieci z Katowic. W sumie było nas ok. 30 osób.

Na początek pokazano nam film o chlebie, następnie umyliśmy ręce i zarobiliśmy własne bułeczki z ciasta. W czasie, gdy bułeczki piekły się w piecu elektrycznym, właściciel muzeum oprowadził nas po swoim królestwie, które utrzymuje z własnych funduszy. Wśród setek eksponatów można było znaleźć przedmioty związane z chlebem takie jak: łopaty piekarskie, formy do ciasta, beczki na ziarno, młynki, żarna, etc., etc., a także gotowe wypieki przywiezione tu przez zwiedzających. I my pozostawiliśmy po sobie pamiątkę: prawdziwy chlebek prądnicki upieczony na zakwasie przez Teresę Barczewską. Powrót do Krakowa ok. godz. 16.


22 czerwca 2001 - Święto Chleba Prądnickiego

Miejsce: siedziba Towarzystwa

Chleby dostarczyli:

  • Wanda Szymańska - chleb pszenny, osobiście pieczony na drożdżach
  • Wiesław Barczewski - chleb żytni, osobiście pieczony na zakwasie
  • Bogusława i Władysław Widłowie - chleb żytni na zakwasie, przywieziony z Wilna
Atrakcja polegała na tym, że takich chlebów nie spożywa się na co dzień. Chcielibyśmy, żeby spopularyzować prądnicki specjał, który przecież przed wiekami znany był w całej Polsce.
23 czerwca 2001 - zaplanowana wycieczka do Grodziska nie doszła do skutku z powodu paskudnej pogody. To samo przydarzyło się nam przez trzy kolejne soboty. Odłożyliśmy wycieczkę "na potem".
19 maja 2001 - wyjazdowa sesja naukowa w Górce Narodowej

Organizatorami byli pp. Maria i Jerzy Salowie z ul. Kuźnicy Kołłątajowskiej. Dyskusje członków naszego Towarzystwa na tematy prądnickie, odbywały się tym razem przy popijanej piwem kiełbasie pieczonej na ognisku. Późnym wieczorem impreza została przeniesiona do "prądnickiej komnaty" niedawno urządzonej z wielkim smakiem przez p. Jerzego Salę. W czasie sesji wykonano zdjecia i film.


maj 2001 - wydanie książki pt. "Opowie ci nurt... Legendy prądnickie"

Legendy nadesłane do konkursu zostały poprawione i zredagowane przez Ewę Prażuch. Składu komputerowego dokonał i w ciągu trzech dni do druku je przygotował p. Wojciech Prażuch - zajmujący się tym profesjonalnie. Druk ułatwiła, korzystając z kontaktów poligraficznych, p. Halina Marchut (Dom Wydawniczy "Rafael"). Sponsorem książeczki została firma PROGRESS Systemy Komputerowe p. Marka Bilińskiego. Pierwsze egzemplarze książeczki zostały wręczone laureatom konkursu w dniu 19.05.2001. Resztę przeznaczono jest dla Sponsorów konkursu, bibliotek gminnych i szkolnych - zgodnie z celami statutowymi TP o szerzeniu kultury Dorzecza Prądnika.


marzec-maj 2001  - Konkurs literacki "Legendy Prądnickie" o nagrodę główną: Igłę Deotymy

Terminy:

  • marzec - rozesłanie ofert do 30 szkół podstawowych i gimnazjów w dorzeczu Prądnika
  • 17.04 - nadsyłanie legend do TP
  • 18-30.04 - ocena prac przez Jury
  • 08.05 - powiadomienie szkół o zakwalifikowaniu się uczniów do grona najlepszych

KLASYFIKACJA KOŃCOWA

Nagroda Główna: Nikodem Biernacik (SP 58 Kraków) - "Skąd się wzięły pijawki w Białusze"

Kategoria gimnazjów:

  • I nagroda - nie przyznano
  • II nagroda: Tomasz Ziarkowski - "Jak Szafraniec herb Topór na Starego Konia zamienił"
  • III nagroda: Paweł Katarzyński - "Potrzebny jak dziura w moście"

Kategoria szkół podstawowych:

  • I nagroda - Radosław Świda - "Legenda o Pieskowej Skale"
  • II nagroda: Urszula Tomaszewska - "Jak chleb prądnicki uratował Wawel"
  • III nagroda: Magdalena Woszczek - "Okrutny Skarbimir - pan ojcowskiego zamku"

Wyróżnienia:

  • Magdalena Nieckula - "Diabelski most"
  • Magdalena Stefańczyk - "Topórka"
  • Marta Sadłoń - "Sułoszowa wieś"
  • Małgorzata Gurgul - "Legenda o stawie na Dąbiu"

Wręczenie nagród odbyło się 19.05.01 o godz. 12.00, w KMW "Malwa" na Prądniku Czerwonym. Każdy z młodych pisarzy oraz jego opiekun pedagogiczny otrzymał dyplom i kilka nagród książkowych. W uroczystości wzięli udział: Halina Raczyńska-Molik (przypomniała warunki konkursu, wręczała nagrody), Wiesław Molik (odczytał werdykt Jury w poszczególnych kategoriach, wręczał nagrody), Dorota Kmieć (czytała najlepsze legendy), Małgorzata Bobowska (grała na gitarze) i Wiesław Barczewski (grał na fortepianie i prowadził całość). Zawitał też wykonawca "Igły Deotymy" oraz dwóch "Igiełek Deotymy" (dla nauczycielek najlepszego zawodnika) - p. Piotr Polak. Gustowne dyplomy i afisze wykonała p. Halina Raczyńska-Molik.


12 maja 2001 - sprzątanie Dorzecza Prądnika

Wyjazd sprzed białoprądnickiego kościoła NMP Matki Kościoła trzema oznakowanymi samochodami: A. Dyll, J. Sali i W. Barczewskiego. Uczestnicy: Anna Dyll, Bogusława Widła, Zofia Kasprzyk, Maria Sala, Paula Sala, Teresa Barczewska, Jerzy Sala, Paweł Bochdan, Piotr Polak, Wojciech Barczewski, Wiesław Barczewski. Samochody, za zgodą Dyrekcji, pozostawiliśmy na parkingu Muzeum OPN.

Rejon sprzątania: Muzeum OPN - centrum Ojcowa - Brama Krakowska (odpoczynek przy Żródle Miłości) - powrót drugą stroną rzeki.

Uczestnicy uzbierali kilka toreb śmieci, które zostały umieszczone w śmietniku na zapleczu Hotelu pod Kazimierzem. W ramach odpoczynku, część uczestników, którzy jeszcze mieli siły podejść do góry, zwiedziła zamek ojcowski. Wykonano zdjęcia oraz film.


kwiecień 2001 - wydanie pierwszego numeru Biuletynu Towarzystwa Prądnickiego pt. "DORZECZE PRĄDNIKA", mającego za zadanie przybliżyć członkom i sympatykom naszego stowarzyszenia problemy tego rejonu, przytoczyć ciekawostki z nim związane, nawiązać do przeszłości, poinformować o aktualnościach.


23 kwietnia 2001 - Festiwal Dorzecza Prądnika w SP nr 58 (z okazji Dnia Ziemi)

Festiwal przygotowały panie nauczycielki: Maria Ulanik i Ewa Prażuch. Do imprezy zostały zaproszone także dzieci z SP 107, które czynnie włączyły się w rozgrywane konkurencje. Miejscem imprezy stała się duża szkolna świetlica, specjalnie na ten czas przemeblowana, w której pięknie wyeksponowano: kilkadziesiąt zdjęć (z opisami) Dorzecza Prądnika, uczniowskie malunki i rysunki Prądnika, kilkanaście makiet wykonanych na podst. "Legend bibickich", a ponadto ozdoby regionalne wykonane przez dzieci. Odbył się pokaz mody ekologicznej oraz konkurs Wiedzy o Dorzeczu Prądnika prowadzony przez p. Marię Ulanik (na podstawie materiałów Towarzystwa Prądnickiego).

Towarzystwo Prądnickie ufundowało nagrody książkowe dla twórców najlepszych Kronik Prądnika Białego.


8 kwietnia 2001 - (Niedziela Palmowa), godz. 10.00 - Gminny Przegląd Pucheroków w Bibicach

Na przegląd została wysłana delegacja TP: pp. Dyllowie oraz pp. Widłowie. Impreza odbyła się w sali Domu Ludowego mieszczącej się w tym samym budynku co Izba Regionalna. Frekwencja była w tym roku duża. Został wykonany film przez p. Annę Dyll.


24 lutego 2001 - wycieczka po Dorzeczu Prądnika

Godz. 9.30 wyjazd małym autobusem sprzed SP 58. Uczestnicy: uczniowie koła ekologicznego z opieką p. Marią Ulanik (22 osoby). Przewodnikiem jest Wiesław Barczewski.

Trasa: SP58 - Dworek Białoprądnicki - Jaz na Białusze - Opolska - 29 Listopada - ruiny dworku Dettloffów - Cm. Rakowicki - Operetka - Rondo Mogilskie - Rondo Kotlarskie - zapora na Dąbiu - kościół ECCE HOMO ss. Albertynek - kościół Dobrego Pasterza - forty wojskowe w Węgrzcach - Izba Regionalna w Bibicach - folwark w Górce Narodowej.

Powrót pod szkołę: godz. 13.00

Efekty:

  • poznanie kilkunastu ciekawych obiektów dolnej części Dorzecza Prądnika
  • wykonanie przez dzieci zdjęć na wystawę w czasie szkolnego Festiwalu Dorzecza Prądnika
  • zwiedzenie Izby Regionalnej
  • zaszczepienie myśli o wyszukiwaniu legend prądnickich na podst. "Legend bibickich" Henryka Banasia (kustosz, mimo że chory, przyszedł aby pokazać dzieciom swoje skarby - dziękujemy!)

17 lutego 2001 - wycieczka do klasztoru ss. Albertynek (ul. Woronicza)

Wita nas sama Wikaria Generalna - s. Renata. Przez 3 godziny jesteśmy potem oprowadzani przez s. Alicję ("...z Krainy Czarów" - jak sama o sobie mówi) po obiektach albertyńskich. Oglądamy: kościół ECCE HOMO, wystawę nt. św. Brata Alberta i s. Bernardyny Jabłońskiej, tablicę z tekstem wiersza autorstwa bp. Woronicza, przytulisko na 40 osób, ogród, starą kaplicę, celę s. Bernardyny wraz z jej wyposażeniem, zabytkowy 400-letni spichlerz drewniany, nowy Dom Pielgrzyma z muzeum afrykańskim (po drugiej stronie ul. Woronicza, w miejscu "Kociego Zamku"). Mamy zezwolenie s. Wikarii na robienie zdjęć i filmowanie, dla użytku wewnętrznego Towarzystwa Prądnickiego. Na zakończenie dostajemy książeczki o Bracie Albercie i książkę o jego kanonizacji. Umawiamy się z s. Alicją na wyjazd do Pizunów k. Narola (miejsca urodzin s. Bernardyny Jabłońskiej), gdzie nasza przewodniczka rozpoczęła budowę nowego kościoła.


17 lutego 2001 - wycieczka do kościoła św. Andrzeja ss. Klarysek (ul. Grodzka)

Spotykamy się o godz. 16.30 przed kościołem. W wycieczce bierze udział całe Koło Historyczne. W rozmównicy oglądamy słynne zabytkowe figurki drewniane pochodzące z szopki bożonarodzeniowej sprzed 700 lat, oraz najstarszą w małopolsce ikonę Matki Boskiej - własność bł. Salomei (związki z Grodziskiem k. Skały).




27 stycznia 2001 - Walne Zebranie Towarzystwa Prądnickiego odbywa się w naszej siedzibie. Zgodnie ze statutem i ustawą o Stowarzyszeniach, ma na celu zatwierdzenie sprawozdania finansowego prezesa TP za rok 2000, oraz planowanego budżetu na rok 2001.


20 stycznia 2001 - obchody rocznicy powstania styczniowego w Ojcowie

Na uroczystości udaje się delegacja: Halina Raczyńska-Molik, Paweł Bochdan, Teresa i Wiesław Barczewcy. 10.00 - rozpoczyna się uroczysta msza św. z kazaniem w Kaplicy na Wodzie, w intencji poległych powstańców. 11.15 - przed budynkiem Muzeum OPN ma miejsce złożenie kwiatów i odśpiewanie przez ok. 200 osób (głównie starsi członkowie PTTK) pieśni "Hej strzelcy wraz..." Bezpośrednio potem, w sali kominkowej Muzeum odbywa się wzruszająca akademia przygotowana przez młodzież licealną ze Skały (przygrywa na pianinie tamtejszy ksiądz). Następnym punktem programu jest prelekcja i film o pobycie PTTK-owców w Szwajcarii. Na zakończenie programu wspólna wycieczka po szlakach ojcowskich. Cały program trwa do godzin popołudniowych.


   Rok 2000
 
9-29 grudnia 2000 - wystawa "Moje kwiaty" Emilii Marchut

Ekspozycję 20 pięknych akwareli artystki-amatorki z Prądnika Czerwonego, przygotował bardzo solidnie ojcowski fotografik - Robert Cieślik. Ze względu na remont budynku Muzeum OPN, wystawa odbyła się w bliźniaczym budynku Ośrodka Szkoleniowego OPN (Hotel Pod Kazimierzem).


listopad-grudzień 2000  - "Konkurs Wiedzy o Dorzeczu Prądnika"

  • listopad - rozesłanie informatorów "Dorzecze Prądnika dla początkujących" (opracowanie W.Barczewski) do 22 szkół podstawowych Dorzecza, celem przeprowadzenia eliminacji i wytypowania reprezentantów.
  • 24 listopada - zakończenie zbierania zgłoszeń (do 3 zawodników ze szkoły)
  • 2 grudnia - półfinał w Szkole Podstawowej w Zielonkach: test pisemny. Przyjechali zawodnicy (od 1 do 3) z 17 szkół podstawowych Dorzecza. Bardzo wysoki poziom. Najlepsza zawodniczka zrobiła tylko 2 błędy na 111 pytań.
  • 9 grudnia - finał ustny w Muzeum OPN w Ojcowie. Zostało dopuszczonych 15 najlepszych zawodników z 9 szkół Dorzecza. Z Krakowa były to: SP58, SP60, SP64, SP95, spoza Krakowa: SP w Zielonkach, SP w Skale , SP w Woli Kalinowskiej, SP1 w Sułoszowej oraz SP2 w Sułoszowej.
Konkurs Wiedzy o Dorzeczu Prądnika
Uczestnicy ścisłego finału w Ojcowie Wręczenie nagród w czasie ojcowskiego finału

Pytania do zawodników miały różny stopień trudności: od pojęć ogólnych, do szczegółów historyczno-geograficznych i etnograficznych. Należało też rozpoznać wiele obiektów Dorzecza Prądnika podczas prezentacji komputerowej przygotowanej przez Vulcan-Małopolska. Wielka dyscyplina młodych ludzi, którzy swoim zachowaniem urzekli organizatorów i kibicujących opiekunów. Trzy tury pytań: po każdej z nich odpadło kilku zawodników. Najtrudniejsze były pytania dogrywkowe (w przypadku uzyskania jednakowej ilości punktów przez kilku zawodników). Trzeba było wykazać się nie tylko wiedzą, ale i błyskawicznym refleksem. Organizatorzy byli zaskoczeni niezwykłą wiedzą zawodników, wychodzącą niewątpliwie poza wszelkie programy szkolne.

W czasie wypisywania dyplomów, jeszcze przed rozdaniem nagród odbył się poczęstunek i pieczenie kiełbasy na ojcowskim kominku.

WYNIKI FINAŁU:

miejsca     zawodnicy
1   Sarota Dawid, Sułoszowa 1
2   Kowalczyk Konrad, Kraków 60
3   Kołodziejczyk Mateusz, Sułoszowa 2
4-8   Sadłoń Marta, Sułoszowa 2
Rajczyk Sylwia, Kraków 64
Janczy Mateusz, Kraków 58
Szastak Krzysztof, Kraków 95
9-15   Borowiec Małgorzata, Skała
Jankowski Paweł, Skała
Chmielowska Olga, Zielonki
Suchanek Ewelina, Wola Kalinowska
Maciejewska Agata, Kraków 58
Gąsior Jan, Zielonki
Lewiński Łukasz, Kraków 60

Nagrody były dla wszystkich uczestników Konkursu: książkowe (mapy, informatory, przewodniki, lektury szkolne, albumy), inne (zestawy optyczne, lunety, mikroskopy, gry planszowe).

Sponsorzy: Ojcowski Park Narodowy, Dzielnica III, Dzielnica IV, Gmina Zielonki, Gmina Skała, Małopolski Ośrodek Kultury, Piekarnia Franciszka Szuberta, PPWiK im. Eugeniusza Romera, Vulcan Małopolska, Przedsiębiorstwo Budowlane "Nowator", Wydawnictwa: "Karpaty", "Skrzat", "Zielona Sowa", "Wydawnictwo Edukacyjne", "Karmelitów Bosych", Zakład Poligraficzny "Zbi-Graf", Zgromadzenie Sióstr Duszy Chrystusowej.


7 października 2000 - wycieczka rowerowa

Trasa: Biały Prądnik - Tonie - Murownia - Ojców - Dolina Sąspowska - Pieskowa Skała - Ojców - Zielonki - Biały Pradnik. Długość trasy: 52 km. Liczba uczestników: 6 osób.


22 lipca 2000 - wycieczka rowerowa

Trasa: szosa olkuska do przecięcia z niebieskim szlakiem - Jaskinia Łokietka - Czajowice - z powrotem szosą. Długość trasy: 39 km. Liczba uczestników: 5 osób.


8 lipca 2000 - wycieczka rowerowa

Trasa: Park Kościuszki - Zielonki - Szlak Orlich Gniazd - Giebułtów - Kwietniowe Doły - Hamernia - Ojców i z powrotem tą sama trasą. Długość trasy: 34 km. Liczba uczestników: 7 osób.


10 czerwca 2000 - wycieczka rowerowa

Trasa: Prądnik Biały - Tonie - Murownia - Brama Krakowska (Źródło Miłości) - Korzkiew - Zielonki - Prądnik Biały. Długość trasy: 36 km. Liczba uczestników: 8 osób.


26-27 maja 2000 - "Dwudniówka Dorożkarska, czyli Kaczary Jana Mowa Wiązana" - impreza zorganizowana dla uczczenia 20 rocznicy śmierci zaczarowanego Dorożkarza, mieszkańca Prądnika Czerwonego.

DZIEŃ PIERWSZY - KMW Malwa: Wieczór wspomnień o Zaczarowanym Dorożkarzu prowadzą ze zwykłą sobie swobodą panowie redaktorzy: Leszek Mazan, Mieczysław Czuma i Witold Ślusarski. Zaproszeni goście: Krzysztof Jędrysek (czyta teksty Gałczyńskiego), Jan Adamski (recytuje Gałczyńskiego i wspomina Zaczarowanego Dorożkarza), Józef Kaczara (syn Zaczarowanego Dorożkarza), Józef Wąs (dorożkarz), Ryszard Barański (dorożkarz), Henryk Niestój (czyta wierszowanki J. Kaczary), Marcin Wasilewski Kruk (śpiewa piosenki dorożkarskie), Dorota Kmieć (recytuje "Zaczarowaną dorożkę" Gałczyńskiego). Orkiestra dęta chorążego Romana Mołdawy uświetnia program niebanalnymi wstawkami muzycznymi.

DZIEŃ DRUGI - o godzinie 10 złożenie kwiatów na grobie Jana Kaczary na cm. Batowickim i słowo wspomnień prezesa Towarzystwa Prądnickiego. Następnie pod eskortą policji: Parada dorożkarska do Rynku Głównego. Złożenie kwiatów przy tablicy dorożkarskiej Pod Murzynami, a na zakończenie dwudniowych zmagań posiłek dorożkarski w Hawełce.

Patronat: Radio Plus, Dziennik Polski, Przekrój, Telewizja Kraków, "MDK na 102", Muzeum Historyczne, Rada i Zarząd Dzielnicy III Miasta Krakowa.

Podziękowania dla sponsorów: ALTI, Progress Systemy Komputerowe, MBM Electronics, Browar Okocim, Restauracja Hawełka.

Pokłosie imprezy: artykuł red. Leszka Mazana w "Przekroju"; dwa artykuły red. Agnieszki Maj w "Dzienniku Polskim", audycja radiowa red. Witolda Ślusarskiego nadana na antenie Radia Kraków i PR1.


20 maja 2000 - Wycieczka szkoleniowa członków TP do Ojcowa

18 osób dostaje się na miejsce 20-osobowym autobusem. W Ośrodku Szkoleniowym OPN (Hotel Pod Kazimierzem) uczestnicy biorą udział w wykładzie Wojciecha Bosaka na temat przeszłości terenów Dorzecza Prądnika i rozwoju najstarszych kultur w tym rejonie. Po wykładzie słuchacze udają się pod przewodnictwem prelegenta na jedną ze ścieżek dydaktycznych (zieloną). Jednym z ważniejszych miejsc spaceru jest Góra Koronna, Ogrojec i Jaskinia Ciemna.


1 maja 2000 - wycieczka rowerowa

Trasa: Park Kościuszki - Tonie - Fort Tonie - ścieżka rowerowa do Korzkwi - Grębynice - Maszyce - Smardzowice - Zielonki (główna szosą) - Biały Prądnik. Długość trasy: 31 km. Liczba uczestników: 6.


16 kwietnia 2000 (Niedziela Palmowa) - pochorowana delegacja Towarzystwa Prądnickiego nie dociera do Bibic na coroczny przegląd "Pucheroków", któremu patronuje Samorządowy Dom Kultury w Zielonkach pod kierownictwem Grażyny Skotnickiej. Animatorem przeglądu jest kustosz izby Regionalnej w Bibicach - Henryk Banaś. Tak, czy tak dziękujemy za zaproszenie.


12 stycznia 2000 - zgłoszenie na posiedzeniu Rady Dzielnicy III m. Krakowa wniosku o nazwanie jednej z powstających uliczek Prądnika Czerwonego imieniem Jana Kaczary - Zaczarowanego Dorożkarza. Złożenie formalnego pisma w tej sprawie.


   Rok 1999
 
30 grudnia 1999 - złożenie w Urzędzie Miasta Krakowa wniosków o granty, czyli dofinansowanie imprez planowanych na rok 2000. Są to:

  • "Konkurs Wiedzy o Dorzeczu Prądnika"
  • "Dwudniówka Dorożkarska, czyli Kaczary Jana Mowa Wiązana"
  • plener fotograficzny: "Zakątki Prądnika"
  • konkurs "Legendy prądnickie"

grudzień 1999 - załatwianie spraw formalnych związanych z nadaniem stowarzyszeniu numerów REGON, NIP, konta bankowego.


18 listopada 1999 - sąd wpisuje skład Zarządu Towarzystwa Prądnickiego do Rejestru Stowarzyszeń.


28 października 1999 - Walne Zebranie dokonuje wyboru władz Towarzystwa Prądnickiego.

Prezesem Zarządu zostaje Wiesław Barczewski (inicjator przedsięwzięcia). Ponadto w skład Zarządu wchodzą: Jacek Chojecki, Rudolf Suchanek, Jacek Różycki i Jan Baryła. Komisję Rewizyjną tworzą: Antoni Franaszek, Józef Partyka i Milena Zając. Sąd Koleżeński: Helena Franaszek, Halina Raczyńska-Molik, Halina Marchut.


24 października 1999 - pierwsza Degustacja Win Prądnickich

Odbywa się ona w KMW "Malwa" przy ul. Dobrego Pasterza. Jest co prawda, imprezą towarzyszącą Salonowi Artystycznemu Dettloffów, lecz zainteresowanie jakie wzbudza wśród zebranych daje uzasadnienie dla jej kontynuacji w przyszłości - być może w jakiejś szerszej formie. Degustowane wina pochodzą z prądnickich piwnic: Władysława Polaka, Władysława Barczewskiego i Wiesława Barczewskiego.


13 września 1999 - postanowienie sądu o wpisie Towarzystwa Prądnickiego do Rejestru Stowarzyszeń


6 czerwca 1999 - otwarcie wystawy fotograficznej o Prądniku w klubie "Malwa" przy ul. Dobrego Pasterza.

Wystawa jest pokłosiem m.in. kwietniowej wycieczki po prądnickich terenach. Autorami kilkudziesięciu kolorowych prac są: Halina Raczyńska-Molik, Wojciech Baran, Jacek Różycki, Wojciech Wiejak, Stanisław Kowalik, Władysław oraz Wiesław Barczewscy. Na jednej z plansz można odnaleźć m.in. takie słowa:

"Przedmiotem wystawy są prace fotograficzne związane z obszarem zainteresowań Towarzystwa Prądnickiego - utrwalające obiekty i czarodziejski nastrój w dorzeczu Prądnika. (...) Niechaj pominięcie wielu oczywistych tematów fotograficznych tego terenu stanie się prowokacją dla tych, którzy potrafiliby je złowić przy użyciu swoich aparatów, a potem zechcieli pokazać w trakcie kolejnych wystaw Towarzystwa. Bardzo tego Im i sobie życzymy. Członkowie Założyciele Towarzystwa Prądnickiego".


10 kwietnia 1999 - wycieczka po terenach prądnickich

Uczestnicy wycieczki przed Dworkiem Białoprądnickim Spotkanie w sali kominkowej w Ojcowie
Celem było przybliżenie uczestnikom (Założycielom Towarzystwa) walorów tego terenu. Małym, 20-osobowym autobusikiem przemierzamy trasę, która opasuje teren działalności Towarzystwa Prądnickiego. Miejsca charakterystyczne na naszej trasie: klasztor s.s. Albertynek, Dworek Białoprądnicki, odbudowywany zamek w Korzkwi, Kwietniowe Doły (stanowisko brzozy ojcowskiej), dom pustelnika w Prądniku Korzkiewskim, dom zakonny s.s. św. Królowej Jadwigi, nieczynny kościół w Jerzmanowicach, zamek i Muzeum w Ojcowie. Przewodnikiem do połowy trasy jest Paweł Bochdan z naszego Koła Historycznego, a następnie dyrektor Muzeum im. Wł. Szafera w Ojcowie - dr Józef Partyka. Dzięki uprzejmości tego drugiego mamy możność obejrzeć w sali kominkowej jego placówki film i przeźrocza na temat Ojcowskiego Parku Narodowego.


6 kwietnia 1999 - złożenie w sądzie wniosku o rejestrację stowarzyszenia (po skompletowaniu stosownych dokumentów dla spełnienia warunków Ustawy o Stowarzyszeniach).
6 marca 1999 - zebranie założycielskie Towarzystwa

Na liście Założycieli znaleźli się w kolejności alfabetycznej: Barczewski Wiesław, Baryła Jan, Bochdan Paweł, Chojecki Jacek, Franaszek Antoni, Franaszek Helena, Grabczak Janusz, Grzebień Bożena, Gurba Krzysztof, Marchut Halina, Partyka Józef, Raczyńska-Molik Halina, Różycki Jacek, Suchanek Rudolf, Zając Milena.


początek roku 1999 - redagowanie treści statutu
   Rok 1998
 
zima 1998 - rozmowy dotyczące założeń i kształtu stowarzyszenia
jesień 1998 - pomysł zorganizowania stowarzyszenia łączącego ludzi zafascynowanych rzeką Prądnik, jej rolą dla Krakowa i okolic na przestrzeni dziejów